Coraz więcej uwagi w debacie nad systemem gospodarki odpadami komunalnymi w Polsce poświęca się mechanizmowi rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP).

Temat budzi wiele emocji ze względu na obecne doświadczenia branży oraz potencjalny zastrzyk finansowy, który trafić winien do każdej z gmin. Pieniądze od producentów wprowadzających na rynek produkty w opakowaniach muszą bowiem pokryć rzeczywisty koszt ich zbiórki i przygotowania do recyklingu, a to niemałe sumy – szacuje się, że od 70 do nawet 95% zawartości żółtego pojemnika stanowią właśnie opakowania.

Zmiany systemowe są niezbędne, a ich rychłe nadejście jest nie tylko pożądane przez gminy i RIPOK-i, ale także oczekiwane przez zdecydowaną większość rynku. O fakcie tym świadczą liczne propozycje rozwiązań, które pomogłyby uzdrowić obecną sytuację.

To, jak powinien wyglądać nowy mechanizm rozszerzonej odpowiedzialność producenta w Polsce, nie jest przesądzone. Jedno jest jednak pewne – system musi być szczelny i odporny na wszelkie próby wypaczenia, a pieniądze do niego wtłaczane skrupulatnie monitorowane tak, by finansowały rzeczywiste procesy. Dotychczasowe doświadczenia oraz powyższe założenia jednoznacznie implikują potrzebę dość rozbudowanej reformy. Drobne korekty nie pozwolą bowiem na skuteczne i szybkie zmiany, a czas ma w tej sprawie kluczowe znaczenie – do 2020 r. poziomy odzysku i recyklingu rosną bardzo dynamicznie, a bez należytego finansowania popartego (skutecznymi i kosztownymi)...