Nie ma jednego uniwersalnego sposobu tworzenia lokalnego budżetu obywatelskiego. Każda gmina ma na to własny pomysł. Mimo coraz większej popularności budżetów partycypacyjnych, można odnieść wrażenie, że idea ta przeżywa kryzys. Czy potrzebujemy poważnych zmian w jego stosowaniu, czy może wystarczą jedynie drobne poprawki?

Budżet obywatelski, zwany partycypacyjnym, jest procesem decyzyjnym, podczas którego mieszkańcy miasta, gminy, dzielnicy czy osiedla otrzymują możliwość współdecydowania, na co i gdzie powinny być wydawane pieniądze publiczne. Sposób jego powstawania, np. metoda głosowania, komunikacji z mieszkańcami i sposób dyskusji nad projektami czy akcja informacyjna, mogą przybierać różne formy. Zawsze powinny być dostosowane do lokalnych potrzeb i możliwości. W Polsce pionierskim samorządem, który zorganizował budżet obywatelski, był Sopot. Stało się to w 2011 r. – Każdego kolejnego roku przyłączały się następne samorządy, m.in. w pierwszym roku Dąbrowa Górnicza, Elbląg i Olsztyn, w kolejnych np. Poznań i Lublin, a także mniejsze miasta, takie jak Żory czy znacznie mniejsza Kargowa. Szacuje się, że obecnie ok. 200 samorządów realizuje budżety obywatelskie – mówi Paweł Kupczak z Fundacji Instytutu Myśli Innowacyjnej. Więcej na temat sposobu podziału pieniędzy, jak powstaje budżet, o regułach funkcjonowania budżetu oraz o realizacji projektów można przeczytać na łamach „Przeglądu Komunalnego” 12/2016.

W ostatnich latach formuła budżetu obywatelskiego zyskała ogromną popularność....