Ocena, czy w przypadku samochodu mamy do czynienia z odpadem, czy też nie, w pełni podlega ogólnym regułom określonym w art. 3 ust. 1 ustawy z 2001 r. o odpadach. Następuje to po zastosowaniu definicji ustawowej, czyli po wykazaniu, że mamy do czynienia z pozbywaniem – faktycznym, zamierzonym lub wymuszonym normą prawną. Problem należy jednak do wyjątkowo skomplikowanych. Zarówno w literaturze, jak i w orzecznictwie podkreśla się niejednoznaczność przyjmowanych definicji. Nie ma jednak wątpliwości, że użycie w katalogu odpadów nazwy „pojazdy zużyte lub nie nadające się do użytkowania” (podgrupa 16 01) nie oznacza automatycznie, że zawsze są one odpadem. Ustawa z 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji wyraźnie stanowi, że „pojazd wycofany z eksploatacji” to „pojazd stanowiący odpad w rozumieniu przepisów o odpadach”. Tym samym tylko częściowo określono wyraźnie, kiedy następuje wycofanie pojazdu z eksploatacji (co jest w praktyce równoznaczne z uznaniem za odpad). Trzeba przyjąć, że jest to moment przekazania samochodu (lub wyrażenia takiego zamiaru) podmiotowi, który prowadzi punkt zbierania pojazdów lub stację ich demontażu. Odpowiada to dwu pierwszym elementom definicji odpadu (pozbywa się lub zamierza się pozbyć). Trudniej natomiast stwierdzić trzecią możliwość, wynikającą z definicji odpadu – jest nią obowiązek pozbycia. Obowiązek pozbycia się pojazdu Z art. 18 ustawy o...