Od kilku miesięcy w Ministerstwie Klimatu trwają prace nad przygotowaniem nowego systemu ROP, który powinien spełniać wymagania dyrektyw unijnych, w tym art. 8a ramowej dyrektywy w sprawie odpadów (2008/98/WE). Jednocześnie ma on prowadzić do stopniowego wzrostu masy odpadów opakowaniowych przetwarzanych w procesie recyklingu. W związku z tym, że ok. 55% wszystkich opakowań wprowadzanych na rynek trafia do gospodarstw domowych, gminy pełnią ważną funkcję we wdrożeniu nowego systemu ROP.

Biorąc pod uwagę, że przeciętny mieszkaniec każdego roku produkuje ok. 315 kg odpadów, to przy obecnych stawkach za odbiór odpadów 4-osobowa rodzina, która rocznie wytwarza ponad tonę śmieci, ponosi koszty od 700 do ponad 1000 zł za tonę odpadów. W tym samym czasie producenci produktów w opakowaniach płacą od 5 do kilkudziesięciu zł za wprowadzenie tony opakowań na rynek. Morfologia śmieci powstających w gospodarstwach domowych pokazuje, że większość są to właśnie opakowania po produktach.

Chociaż dyrektywa zobowiązuje producentów do poniesienia kosztów za zagospodarowanie odpadów opakowaniowych, w praktyce to mieszkańcy gmin pokrywają to z własnej kieszeni. Czy rzeczywiście to oni powinni ponosić te opłaty?

Branża recyklingu po przeanalizowaniu stanowiska wprowadzających produkty w opakowaniach zauważa, że proponowany przez nich model opierający się na organizacjach odzysku ROP stanowi niekorzystne rozwiązanie dla mieszkańców oraz samorządów i będzie prowadził do...