Ważnym, często niedocenianym elementem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego są linie rozgraniczające tereny o różnym przeznaczeniu. Są one specyficzne zwłaszcza z perspektywy prawnej – ich określenie na części graficznej planu miejscowego wywołuje bowiem konkretne konsekwencje w postaci możliwości (bądź braku możliwości) określonego zagospodarowania danej nieruchomości.

Z mocy art. 15 ust. 2 pkt 1 Ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym plan ma określać linie rozgraniczające tereny o „różnym przeznaczeniu lub różnych zasadach zagospodarowania”.

Problematyczne zagadnienie

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego (wyrok z 22 lutego 2017 r., sygn. akt II OSK 1487/15, Legalis), z mocy tego przepisu nie jest dopuszczalne objęcie liniami rozgraniczającymi terenów o różnym przeznaczeniu lub różnych zasadach zagospodarowania bez rozgraniczenia tych terenów od siebie, w tym na przykład objęcie liniami rozgraniczającymi jednego obszaru jako równocześnie drogi wewnętrznej i ścieżki pieszo-rowerowej. W pewnych przypadkach rozróżnienie i wyodrębnienie terenów wymagających rozgraniczenia może więc stanowić zagadnienie problematyczne.

Wojewoda śląski w rozstrzygnięciu nadzorczym z 31 grudnia 2015 r. (IFIII.4131.1.100.2015, Legalis) podkreślił, że niedopuszczalne jest objęcie liniami rozgraniczającymi terenów o różnym przeznaczeniu lub różnych zasadach zagospodarowania bez rozgraniczenia tych terenów od siebie. Rozgraniczone muszą więc być nie tylko tereny zabudowy mieszkaniowej od terenów dróg publicznych, ale także tereny dróg publicznych o tych samych klasach, lecz...