Rewolucja w zakresie zagospodarowania odpadów komunalnych, dokonana zmianą wprowadzoną do Ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. DzU z 2012 r. poz. 391, z późn. zm. – u.c.p.g.), wywołała zażartą dyskusję wśród zarówno przedstawicieli podmiotów prowadzących działalność w zakresie odbierania odpadów komunalnych, jak i reprezentantów gmin na temat tego, w jaki sposób powinno to być zorganizowane. Najwięcej kontrowersji wywołuje art. 6d ust. 1 u.c.p.g., przewidujący, że „wójt, burmistrz lub prezydent miasta jest obowiązany zorganizować przetarg na odbieranie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, o których mowa w art. 6c, albo przetarg na odbieranie i zagospodarowanie tych odpadów”. Z postanowień przytoczonego przepisu wynika bowiem, że obowiązującą regułą jest wybór podmiotu (lub podmiotów) świadczących usługi w tym zakresie w drodze przetargu. Oliwy do ognia dolewa fakt, że z wymogu uczestnictwa w postępowaniu przetargowym nie wyłączono nawet spółek ze 100-procentowym udziałem gminy, w myśl art. 6e u.c.p.g. Wiele samorządów, będąc jedynymi udziałowcami w swoich spółkach, zainwestowało znaczne środki finansowe, które mogą zostać utracone, jeśli firma gminna nie wygra przetargu na odbiór odpadów komunalnych od mieszkańców. W związku z tym niektóre gminy zastanawiają się, czy – z punktu widzenia ich interesów – tańszym rozwiązaniem nie będzie złamanie nakazu wyboru w...