Niestabilne prawo blokuje gospodarujących odpadami

Przedsiębiorstwa gospodarujące i przetwarzające odpady powinny inwestować. Co je przed takimi krokami powstrzymuje, a co może je do nich przekonać?

Podczas spotkania zorganizowanego w czerwcu br. przez redakcję „Przeglądu Komunalnego” i Krajowe Forum Dyrektorów Zakładów Oczyszczania Miast w Chojnicach przedstawiciele zakładów gospodarowania odpadami mówili, że główną przyczyną blokad w inwestycjach w gospodarkę odpadami pozostaje niestabilność przepisów, m.in. ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach czy ustawy o odpadach. Co prawda, zanim w Polsce nastąpiła tzw. rewolucja śmieciowa, unijne dyrektywy określały już hierarchię i sposoby postępowania z odpadami, ale na przestrzeni lat one również się zmieniały. Unia kładła też nacisk na mechaniczne i biologiczne przetwarzanie odpadów, dlatego to w nie inwestowały polskie samorządy i przedsiębiorstwa wykonujące usługi na ich rzecz. Obecnie MBP-y mają być przekształcane w centra recyklingu.

O ile samorządy inwestowały raczej ostrożnie, o tyle sektor prywatny, skupiając się na warunkach rynkowych, kalkulował ryzyko i często je podejmował. – Grupa kapitałowa Remondis bardzo odważnie podejmuje decyzje inwestycyjne – mówił Ronald Laska, prezes Remondis Szczecin. – Już w 2011 r., gdy dopiero trwały prace nad nowelizacją u.c.p.g. zmieniającą ówczesny system, nasi udziałowcy zgodzili się, żebyśmy zainwestowali w Szczecinie 40 mln zł w budowę zakładu z instalacją MBP. A...