Nowa normalność w gospodarce odpadami

Epidemia koronawirusa zmieniła uwarunkowania ekonomiczne, w jakich funkcjonuje branża gospodarki odpadami, ale także codzienną pracę przedsiębiorstw odbierających je oraz instalacji przetwarzających. Jak publikowane wytyczne mają się do obowiązujących przepisów, a te do aktualnej sytuacji?

Gdy minął pierwszy szok spowodowany wprowadzeniem stanu epidemicznego, a potem stanu epidemii, Polacy masowo zajęli się remontami. Niemal od razu w instalacjach pojawił się problem z zagospodarowaniem odpadów wielkogabarytowych i odpadów poremontowych. Niektóre miasta postanowiły zwiększyć częstotliwość odbioru tych odpadów. Inne – na odwrót – na pewien czas ten odbiór zawiesiły, niejednokrotnie czasowo zamykając PSZOK-i.

Po wprowadzeniu obowiązku noszenia maseczek i zaleceń dotyczących używania rękawiczek jednorazowych w okolicach dużych sklepów i centrów handlowych zaczęły zalegać ich spore ilości. Do tego wielu pracowników zaczęło pracować trybie zdalnym (home office), więc odpady – głównie z tworzyw sztucznych – które do tej pory powstawały w miejscach pracy (nieruchomościach niezamieszkałych), zaczęły pojawiać się w zwiększonych ilościach w pojemnikach przydomowych.

Konkretnych danych dotyczących zwiększonego udziału odpadów z tworzyw sztucznych nadal brakuje, ale, jak mówi Piotr Szewczyk, przewodniczący Rady RIPOK, ich zwiększające się masy da się zauważyć gołym okiem. Potwierdza to Daniel Stawecki, wiceprezes Zarządu GPK – Suez Głogów, który twierdzi, że instalacje zajmujące się pozyskiwaniem surowców wtórnych, a następnie ich...