Polskie tradycje ustawowych regulacji dotyczących ochrony praw zwierząt sięgają dwudziestolecia międzywojennego. Pierwszym aktem prawnym, który bezpośrednio odnosił się do tej kwestii, było Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z 22 marca 1928 r. o ochronie zwierząt (DzU z 1932 r. nr 42, poz. 417, z późn. zm.). Jak na owe czasy była to bardzo innowacyjna regulacja, przewidująca karę pozbawienia wolności (!) za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem bądź jego zabicie.

Polskie rozwiązania były uznawane za jedne z najnowocześniejszych i najbardziej humanitarnych w Europie, a o ich jakości świadczy m.in. to, że jeszcze w latach 90. XX w. organy ścigania wszczynały postępowania karne w oparciu o te przepisy, a przed sądami powszechnymi zapadały wyroki skazujące. Precedensowym było orzeczenie jednego z krakowskich sądów rejonowych, który – opierając się na ww. rozporządzeniu – skazał sprawcę zabicia kota na karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Był to jeden z pierwszych (o ile nie pierwszy) w historii powojennego sądownictwa przypadek skazania na bezwzględną karę pozbawienia wolności za znęcanie się nad zwierzęciem.   Zwierzę to nie rzecz Postęp w różnych dziedzinach życia zrodził potrzebę nowelizacji tegoż rozporządzenia. Pojawiła się konieczność dostosowania przepisów dotyczących zwierząt do innych, obowiązujących już aktów prawnych. Prace nad nowelizacją norm prawnych w tym zakresie rozpoczęły się w latach...