Kiedy już wszystko będzie zatrute i zanieczyszczone
Jakiś genialny uczony zabierze na weekend żonę.
Pojadą sobie w pejzaż
Pomiędzy drzew kikuty […]
Ludwik Jerzy Kern
 
Jeszcze nie wszystko jest zanieczyszczone, ale drzew „kikutów” w naszym krajobrazie coraz więcej, szczególnie na osiedlach i wzdłuż dróg. Zdaje się, że problem ogławiania występuje już w całym kraju,
a za granicą mówi się nawet o polskim sposobie przycinania drzew. Starszym drzewom także nie sprzyja boom budowlany. Choć pięknie zdobią na ofertach reklamowych nowe osiedla, to podczas robót często się o nich zapomina – są zarówno zbyt mocno przycinane, jak i niezabezpieczone. Skąd przyzwolenie na takie działania? O ile na terenach publicznych widoczna jest jeszcze jakaś kontrola, o tyle to, co się dzieje z drzewami na terenach prywatnych, wydaje się już zupełną samowolą. Może zastanawiać, czy jest to efektem braku świadomości, czy zwykłych oszczędności. Sytuacja zdecydowanie wskazuje też na niedostatek elementarnej wiedzy i zwykłego poczucia odpowiedzialności. Korzyści, jakie dają nam drzewa, są przecież nie do przecenienia. Najbardziej odczuwalne jest to w mieście, szczególnie w zwartej zabudowie. To tutaj szukamy drzew, aby schronić się w cieniu w upalny dzień lub by zregenerować swoje siły. To drzewa oczyszczają nam powietrze i tworzą przyjemny mikroklimat. Jednak aby mogły one w miastach czuć się dobrze, potrzebują specjalnego traktowania. Praktycznie w skrajnie złych warunkach trzeba zapewnić im wszystko to, co jest niezbędne do życia. Dlatego podczas drugiej edycji seminarium Miejska Sztuka Ogrodowa będzie mowa właśnie o ich pielęgnacji. Część materiałów z tego spotkania można znaleźć także w tym wydaniu. Miejmy nadzieję, że dobre przykłady z naszych miast staną się wzorem, do którego będzie się można zawsze odwołać w dyskusjach z prywatnym właścicielem.

 
Monika Bartczak