Okazuje się, że w miejsce aż 40% wymienionych „kopciuchów” zainstalowano… piece węglowe, tyle że lepszej jakości.

Poprawa jakości powietrza to deklarowany priorytet w polityce rządu. Zresztą nie tylko jego, bo takowy deklarują także samorządy. Zwłaszcza w kilkunastu ostatnich miesiącach zainicjowano wiele działań, które mają prowadzić do zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza. Deklarowane na ten cel wsparcie ze środków publicznych robi wrażenie. A efekty? Niestety, na razie niewielkie, by nie powiedzieć żadne.

Realizacja większości działań kuleje. W ramach sztandarowego programu „Czyste Powietrze” podpisano dotychczas nieco ponad 50 tysięcy umów, a pieniądze trafiły zaledwie do grona 15 tysięcy beneficjentów. Tymczasem do wymiany są cztery miliony pieców! Jest jednak jeszcze gorzej niż wynika to z tych danych.

Okazuje się, że w miejsce aż 40% wymienionych „kopciuchów” zainstalowano… piece węglowe, tyle że lepszej jakości. Dążenie do poprawy jakości powietrza pozostanie wyzwaniem na wiele lat. Nie tylko dla obecnego rządu, ale też dla następnych. Konieczne są przy tym zmiany prowadzonych działań.

Nie są one jednak jedyne. O potrzebach pilnych zmian, wprowadzenia odpowiednich mechanizmów i regulacji prawnych w branży gospodarki komunalnej i ochronie środowiska mówią eksperci i reprezentanci korporacji. Ich głos to postulaty skierowane do nowego rządu.

Czy idea „zero waste” jest realna do wprowadzenia? Nic bardziej nie demoralizuje jak promowanie i nakazywanie...