Wprowadzenie Natury 2000 spowodowało dość duże zamieszanie, które wiąże się z możliwościami inwestycyjnymi na terenach gmin. Samorządy lokalne odczuwają powstanie obszarów „naturowych” jako kolejne obowiązki i ograniczenia nakładane przez Unię Europejską, a niekonsultowanie granic terenów chronionych z przedstawicielami lokalnej społeczności uważają za oburzające.

W ich przekonaniu ograniczenia te dotyczą urzędów gmin, inwestorów, rolników, przedsiębiorców i mieszkańców. Wszyscy oni, bez wyjątku, traktują Naturę 2000 jako czynnik ograniczający w gminie przestrzeń, gdzie mogłyby być realizowane różnego rodzaju inwestycje. Ich zdaniem w dotychczasowy tryb zarządzania gminną gospodarką wprowadzonych zostało wiele utrudnień. Badania przeprowadzone wśród wójtów gmin, w których wytyczone zostały obszary Natury 2000 zajmujące powyżej 80% powierzchni tych gmin, wyraźnie wskazują, że ustanowione odgórnie tereny „naturowe” są traktowane z dużą rezerwą, a nawet niechęcią. Wyłania się pięć grup problemowych.   Problemy ogólnorozwojowe i inwestycyjne Wśród problemów ogólnorozwojowych można wymienić brak wyraźnych korzyści wynikających z faktu posiadania na swoim terenie obszarów Natura 2000, np. dodatkowych preferencji w konkursach związanych z dofinansowaniem inwestycji gminnych, czy ograniczenia aktywności inwestycyjnej gminy w dziedzinie infrastruktury, zwłaszcza drogowej. Ponadto samorządy napotykają na istotne utrudnienia w rozwoju miast włączonych do sieci Natura 2000, w których skoncentrowana jest działalność produkcyjna i usługowa (np. miejscowość Brok), a rygory Natury 2000 ograniczają i zniechęcają potencjalnych inwestorów (np. kwestia...