Możliwość postrzegania rzeczywistości to jeden z przejawów związku światła z naszym życiem. Światło budzi w nas całe spektrum emocji, daje bodźce do działania, a w przypadku swego niedostatku „zamraża” chęć podejmowania wysiłku. Światło sztuczne, którym posiłkujemy się po zmierzchu, różni się tym od naturalnego, dziennego, że można zaplanować rozłożenie opraw oświetleniowych, natężenie, kierunek i kąt jego padania czy odległość jego źródła od oświetlanego przedmiotu.   Wraz z rozwojem cywilizacji pojawiały się coraz doskonalsze sztuczne źródła światła, od pochodni, przez lampy gazowe i oprawy światła elektrycznego, po półprzewodnikowe oprawy LED. Stosowanie sztucznego światła w przestrzeni miejskiej już dawno stało się, ze względu na wydłużony po zmierzchu czas aktywności człowieka, nie tylko wysoce pożądane, ale, w pewnym sensie, oczywiste.   Świadomie i odpowiedzialnie Uzasadnione obawy o jakość nocnego wizerunku miast wzbudza lawinowo rosnący udział światła sztucznego w jego kreowaniu. Światło wykorzystywane jest nie tylko dla podniesienia bezpieczeństwa i oświetlania dróg, ale również do „zalewania“ całych obszarów nocnego krajobrazu. Bardzo często działania świetlne na terenach zurbanizowanych podejmowane są jednostkowo, bez opracowania kompleksowej wizji dla całości organizmu miejskiego. Wprowadzenie technologii LED do wielkoformatowych reklam spowodowało, że duże partie elewacji stają się miejscem wyświetlania ogniskujących uwagę użytkowników przestrzeni, sekwencyjnie zmieniających się, wielokolorowych, dynamicznych spotów. Niepokój o nocny wizerunek miast jest...