Rozporządzenie Ministra Środowiska z 29 grudnia 2016 r. w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów, wprowadzające od 1 lipca 2017 r. obowiązek selektywnej zbiórki „odpadów ulegających biodegradacji, ze szczególnym uwzględnieniem bioodpadów”, stanowi pierwszy, w sumie najłatwiejszy, krok na drodze do ich recyklingu. Prawdziwym wyzwaniem staje się przetworzenie selektywnie zbieranych odpadów w produkt w postaci nawozu lub polepszacza glebowego. Dotychczasowe doświadczenia w tym zakresie w Polsce miały bardzo ograniczoną skalę i obejmowały głównie recykling selektywnie zbieranych odpadów zielonych i osadów ściekowych.

Definicja rozwiewa wątpliwości

Wprowadzając selektywną zbiórkę odpadów ulegających biodegradacji, które dotychczas w przeważającej części były „ukryte” w strumieniu komunalnych odpadów zmieszanych, wkraczamy w obszar zastrzeżony dla kompetencji dwóch rozporządzeń UE, zwanych potocznie „weterynaryjnymi” lub „sanitarnymi” (ramka). Rozporządzenie Komisji (UE) nr 142/2011 zawiera definicję „odpadów gastronomicznych”, z której w sposób jednoznaczny wynika, że należą do nich odpady z kuchni gospodarstw domowych, zbierane selektywnie.

Na niepowodzenie należy skazać desperackie próby udowodnienia, że znaczna część gospodarstw domowych prowadzi kuchnię wegańską, w związku z czym rozporządzenia ich nie obowiązują. Podobnie jest z próbą obejścia unijnych regulacji np. poprzez wyłączenie z selektywnej zbiórki frakcji bio odpadów odzwierzęcych i nakazanie kierowania ich do odpadów zmieszanych. Byłoby to z kolei w ewidentnej sprzeczności z rozporządzeniem Ministra Środowiska z...