Od 1 maja 2004 r. w Polsce obowiązuje Ustawa o ochronie przyrody z 16 kwietnia 2004 r. (DzU nr 92, poz. 880), która stanowi, że tereny zieleni to tereny wraz z infrastrukturą techniczną i budynkami funkcjonalnie z nimi związanymi, pokryte roślinnością, znajdujące się w granicach wsi o zwartej zabudowie lub miast, pełniące funkcje estetyczne, rekreacyjne, zdrowotne lub osłonowe, a w szczególności parki, zieleńce, promenady, bulwary, ogrody botaniczne, zoologiczne, jordanowskie i zabytkowe oraz cmentarze, a także zieleń towarzysząca ulicom, placom, zabytkowym fortyfikacjom, budynkom, składowiskom, lotniskom oraz obiektom kolejowym i przemysłowym. Szczególnym elementem zieleni są drzewa, które są siedliskiem wielu organizmów, ograniczają zawartość dwutlenku węgla w powietrzu oraz zacieniają koronami grunt, zmniejszając jego nagrzewanie. Drzewa kształtują więc mikroklimat terenów miejskich, a w skali globalnej ograniczają proces ocieplania się atmosfery. Od kilkudziesięciu lat widać jednak, że coś niedobrego dzieje się z drzewostanem w miastach i osiedlach. Część wspaniałych okazów zaczyna chorować i, niestety, także zamierać. Procesy te nasiliły się w ostatnim dziesięcioleciu. Kto jest winien - człowiek czy natura? Obowiązująca w Polsce systematyka gleb (wg Polskiego Towarzystwa Gleboznawczego) wytworzone pod wpływem intensywnej działalności człowieka gleby zalicza do działu antropogenicznych. Jeżeli zmiany ich właściwości są skutkiem intensywnej uprawy i wysokiej kultury rolnej, tworzą się gleby kulturoziemne. Gleby...