Parki, stawy, jeziora, rzeki i ich okolice to siedliska mnóstwa gatunków tych niewielkich stworzeń. Choć niewielkie, to jednak potrafią być niekiedy bardzo uciążliwe, a czasami nawet niebezpieczne. Do tych najbardziej uprzykrzających nam życie należą komary i kleszcze, nieodłączni towarzysze pikników w plenerze.

Uciążliwe komary

W Polsce występuje około 50 gatunków komarów. Do tych najpowszechniejszych i najbardziej dokuczliwych należy komar brzęczący (Culex pipiens). Występuje on w naszym kraju w dwóch podgatunkach. Jeden z nich wyspecjalizował się w środowisku miejskim, podmiejskim i wiejskim, czyli –  inaczej mówiąc – w bezpośrednim sąsiedztwie siedzib ludzkich. Jest stosunkowo niewielki, ma raptem ok. 6 mm długości, ma przezroczyste skrzydła i jest przyozdobiony dwoma podłużnymi pręgami (dokładniej mówiąc, dwoma rzędami białych plamek) na grzbietowej stronie tułowia. Samice komarów żywią się naszą krwią, przy okazji raniąc nas i powodując bardzo swędzące rany. Uwaga, w żadnym przypadku nie należy ich drapać! W aptekach można nabyć nader skuteczne preparaty łagodzące skutki tego ukąszenia.

Komary występują z różnym nasileniem, które zależy w głównej mierze od warunków pogodowych. Ich rozmnażaniu sprzyjają przede wszystkim mokre lata. Ale należy pamiętać, że komary rozwijają się w wodach stojących, niekoniecznie specjalnie czystych. Nie potrzebują jednak do tego wielkich zbiorników. Wystarczą beczki z wodą stojące za altanką, stare opony, w zakamarkach których...