W Polsce istnieje kilka tysięcy podmiotów zajmujących się poborem, uzdatnianiem i dostarczaniem wody, a także odprowadzaniem i oczyszczaniem ścieków. Większość z nich to niewielkie zakłady budżetowe lub spółki, które często nie są w stanie sprostać obowiązkom, jakie nakładają na nie wchodzące w życie przepisy. W środowisku zachodniopomorskich wodociągowców narodził się pomysł na Regionalne Centrum Wsparcia Operatorów. Z Ryszardem Sobieralskim z Przedsiębiorstwa Usług Wodnych i Sanitarnych Sp. z o.o. w Nowogardzie rozmawia Kalina Olejniczak.

Czym ma być Regionalne Centrum Wsparcia Operatorów? 

Regionalne Centrum Wsparcia Operatorów wodociągowo-kanalizacyjnych to idea, która wyrosła na bazie naszych analiz i kalkulacji taryf. Wiadomo, że skończyły się czasy zatwierdzania ich przez samorządy gminne, które często sprawa ta mało interesowała od strony merytorycznej, a bardziej od politycznej. Wchodzimy w epokę centralnego regulatora, gdzie taryfami za wodę i ścieki zajmować się będą wyspecjalizowani i znający się, miejmy nadzieję, na nich pracownicy. Trzeba będzie bardzo skrupulatnie i merytorycznie podchodzić do każdej pozycji kalkulacyjnej.  Należy pamiętać, że sektor wod-kan w Polsce to nie tylko duże przedsiębiorstwa o silnej strukturze organizacyjnej, z wyspecjalizowanymi komórkami w różnych dziedzinach: inwestycyjnych, remontowych etc. To nie tylko spółki mające finansowe możliwości utrzymywania zaplecza techniczno-logistycznego, będącego wsparciem ich działalności. Polska to setki małych, gminnych przedsiębiorstw w miastach powiatowych i mniejszych,...