W najbliższym czasie Polskę czeka dostosowanie krajowej legislacji do unijnych dyrektyw odpadowych. Jedną z najważniejszych będzie uchwalenie – do lipca 2020 r. – przepisów związanych z rozszerzoną odpowiedzialnością producentów (ROP). Na ich wdrożenie Polska będzie miała trzy lata. Czy nowe prawo przyczyni się do obniżenia lub choćby powstrzymania rosnących opłat za odbiór odpadów od mieszkańców?

O wprowadzeniu w naszym kraju kompleksowego, nowoczesnego i rozumiejącego wszystkich interesariuszy rynku odpadów systemu rozszerzonej odpowiedzialności producentów na szeroką skalę mówi się od wielu lat. Jedną z okazji do profesjonalnej dyskusji o tym problemie w gronie ekspertów było styczniowe spotkanie Forum Menedżerów Komunalnych, które odbyło się na terenie Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych „Orli Staw” w Cekowie.

Cierpliwość i czas się kończą

Obecnie do systemu gospodarki odpadami z rozszerzonej odpowiedzialności producentów trafia raptem 40 mln zł rocznie. Jedyną w zasadzie branżą, która dobrze i skutecznie radzi sobie z tymi przepisami, są producenci sprzętu RTV i AGD. Tymczasem z wyliczeń przedstawianych choćby przez Krajową Izbę Gospodarczą wynika, że producenci i wprowadzający opakowania na rynek powinni dokładać do realizacji przez gminy selektywnej zbiórki nawet 1,5-2 mld zł rocznie. Te pieniądze odciążyłyby samorządy, które przy skrajnie niedofinansowanym systemie oraz rosnących kosztach odbioru i zagospodarowania odpadów zmuszane są do podnoszenia opłat. Dzieje się...