NIK opublikował kolejny raport, w którym przedstawił żenującą sytuację w obszarze gospodarowania ściekami bytowymi w gminach. Wskutek działań podejmowanych przez właścicieli nieruchomości wyposażonych w zbiorniki bezodpływowe, znaczna część ścieków trafia wprost do środowiska – wynika z przeprowadzonej kontroli. Niestety, zagrożenia związane z tym faktem były przez gminy lekceważone.

Dość by rzec, że na sześć zbadanych samorządów woj. wielkopolskiego (Grodziec, Kłecko, Kramsk, Kuślin, Nekla i Zaniemyśl) tylko w jednej gminie (Zaniemyśl) przeprowadzano kontrole przestrzegania przez właścicieli nieruchomości zasad postępowania z nieczystościami płynnymi, gromadzonymi w zbiornikach bezodpływowych. Mało tego – mieszkańcy, którzy nie zawarli umów na opróżnianie szamb, byli w zasadzie bezkarni. Włodarze pięciu gmin nie wydawali bowiem decyzji administracyjnych, zobowiązujących „z urzędu” do wywozu przez wyznaczony podmiot nieczystości płynnych z tych posesji i poniesienie w związku z tym na rzecz gminy stosownych opłat. Jedynie w Nekli odnotowano przypadki wydania takich decyzji (w odniesieniu do 11 właścicieli nieruchomości). Poza kontrolą Izba w swej kontroli zwróciła uwagę na jeszcze jeden aspekt, a mianowicie na ilość wytwarzanych w gminach ścieków i ich wywóz taborem asenizacyjnym. Bazując na Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 14 stycznia 2002 r. w sprawie określenia przeciętnych norm zużycia wody (DzU nr 8, poz. 70), które podaje, że jedna osoba zużywa rocznie średnio od 18...