Rozporządzenie w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów komunalnych wchodzi w życie 1 lipca 2017 r. Czy będzie ono rewolucją, czy ewolucją dla gmin, zakładów i samych mieszkańców?

Podczas konferencji „Mechaniczno-biologiczne przetwarzanie odpadów. Koniec MBP? I co dalej?” w Białowieży w kuluarach rozmawiano m.in. o skutkach rozporządzenia w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów komunalnych (szerzej o konferencji w ramce). Komentarze i opinie uczestników tego wydarzenia wskazują na wiele niewiadomych. Jednak niezmienne pozostaje pytanie, czy wraz z obowiązującym od 1 lipca 2017 r. rozporządzeniem nastąpi rewolucja, czy postępowa ewolucja w selektywnej zbiórce odpadów komunalnych?

– To zależy przede wszystkim od analizy uwarunkowań faktycznych i prawnych w konkretnej gminie – wyjaśnia dr Jędrzej Bujny, radca prawny z Kancelarii SMM Legal. – Biorąc pod uwagę brzmienie przepisów przejściowych, dających adresatom rozporządzenia swoisty oddech (prawodawca nie wymaga przecież, żeby dostosowanie pojemników i zmiana umów nastąpiły 1 lipca 2017 r.), to, czy w gminie będzie trzeba podejmować „dramatyczne” decyzje, polegające np. na podniesieniu opłat z tytułu gospodarowania odpadami komunalnymi, będzie zależało od postanowień dotyczących tempa wdrożenia przepisów. Na nie z kolei będą miały wpływ czynniki społeczne, ekonomiczne, prawne oraz polityczne występujące w danej gminie.

Wszystko się zmieni?

– Sytuacja zmieni się w przypadku tych...