Zagadnienia związane z kształtowaniem się cen za zaopatrzenie w wodę oraz odprowadzanie ścieków podlegają wielu analizom, gdyż mają one bezpośredni wpływ na życie każdego człowieka. Jednak badanie cen pod względem zależności powodujących ich zmiany często jest niewystarczające. Najlepiej oddającym rzeczywistość wydaje się zatem wskaźnik dostępności cenowej wody.

Jest wyliczany jako iloraz
jednostkowych wydatków na wodę i ścieki w stosunku do dochodu rozporządzalnego na osobę. Zgodnie z określoną przez JASPERS metodologią, nakłady te nie powinny przekraczać 3% (w szczególnych przypadkach 5%) dochodów pozostających do dyspozycji rodziny. Dzięki danym pozyskiwanym przez Główny Urząd Statystyczny można dowiedzieć się, jak wygląda w Polsce kwestia dostępności cenowej wody dla społeczeństwa w odniesieniu do wyznaczonych przedziałów dochodowych. Ludność podzielono na pięć grup kwintalowych. W każdej z nich znajduje się 20% ludności o wyliczonym przeciętnym dochodzie rozporządzalnym. Aby to oszacować, wystarczy porównać dane dotyczące dochodu rozporządzalnego na osobę oraz wydatków na zimną wodę i ścieki. Można je znaleźć w opracowaniu GUS-u (tab. 1).
 
Tab. 1. Wskaźnik dostępności cenowej usług wodociągowo-kanalizacyjnych w Polsce [%]

Rok
Ogółem
Grupy kwintylowe
I
II
III
IV
V
2003
2,1
6,4
3,5
2,6
1,9
1,0
2004
2,0
6,0
3,3
2,4
1,8
1,0
2005
2,0
5,9
3,2
2,4
1,8
0,9
2006
1,7
5,3
2,9
2,1
1,5
0,8
2007
1,6
4,8
2,7
2,0
1,5
0,8
2008
1,6
4,9
2,7
1,9
1,4
0,8
2009
1,7
5,1
2,7
2,0
1,5
0,8
2010
1,7
4,9
2,8
2,0
1,5
0,8

Źródło: Opracowanie własne na podstawie opracowań GUS „Budżety gospodarstw domowych” z lat 2003-2010
 
Analizując wyniki zawarte w tab. 1, można wywnioskować, że w Polsce nie występuje problem zbyt wysokich cen za wodę i ścieki, ponieważ średnio wskaźnik ten oscyluje w granicach 2%. Jednak dla 20% społeczeństwa o najniższych dochodach trzyprocentowy wskaźnik został przekroczony każdego roku, a dla kolejnych 20% był niebezpiecznie wysoki. Wyniki te stoją w opozycji do zapisów Deklaracji Dublińskiej, która określa, że „podstawowym prawem każdego człowieka jest dostęp do czystej wody po osiągalnych cenach”. Deklaracja ta zawiera również stwierdzenie, że woda została uznana za dobro ekonomiczne, a więc takie, które powinno być dostarczane zgodnie z regułami rynkowymi. Należałoby zatem znaleźć kompromisowe rozwiązanie, wspomagające najbiedniejszą cześć obywateli. Istnieją różne sposoby ograniczenia obciążeń najmniej zamożnej grupy społeczeństwa za wodę i ścieki, począwszy od odgórnych regulacji, na samorządowych subwencjach dla najbiedniejszych skończywszy.
Ceny idą w górę
Niemniej istnieje potrzeba zastosowania jednej z metod, która zarówno pozwoli najuboższym korzystać z wody pochodzącej z miejskiej sieci wodociągowej, jak i wymusi efektywniejsze zarządzanie przedsiębiorstwem. Aby oszacować, w jaki sposób będzie kształtował się wskaźnik dostępności cenowej dla poszczególnych grup dochodowych w Polsce, przeprowadzona została prognoza jego wartości na najbliższe lata. W tym celu wyliczono roczny wzrost realnego dochodu do dyspozycji, zgodny z zapisami Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia oraz wytycznymi do sporządzania analiz finansowo-ekonomicznych dla przedsięwzięć realizowanych w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Głoszą one, że „Prognoza opiera się na wyznaczeniu wartości początkowej i aktualizowaniu jej rok do roku poprzez wartość wskaźnika inflacji i połowę wskaźnika wzrostu płacy realnej”. Obliczenia przeprowadzono, używając wielkości realnych, co nie wymagało korygowania prognozowanego dochodu o wielkość przewidywanej inflacji. W 2010 r. realny wzrost wynagrodzeń wyniósł 1,4%, z czego połowę stanowiła przyjęta wielkość wzrostu prognozowanego dochodu, wynosząca 0,7%. Ponieważ trudno oszacować wartości procesów inwestycyjnych, nastawionych na gospodarkę wodno-ściekową, które będą zrealizowane do 2015 r., na podstawie obliczeń przeprowadzonych przy użyciu danych pochodzących z GUS-u oraz badań ankietowych Izby przyjęto średnioroczny wzrost cen za wodę i ścieki łącznie na poziomie 6,2%. Miesięczne zużycie wody przypadające na jedna osobę oszacowano na stabilnym od kilku lat poziomie, który wynosi 2,99 m3. Na tej podstawie przeprowadzono obliczenia, uzyskując wyniki zawarte w tab. 2.
 
Tab. 2. Prognozowany wskaźnik dostępności cenowej usług wodociągowo-kanalizacyjnych w Polsce [%]

Rok
Ogółem
Grupy kwintylowe
I
II
III
IV
V
2015
2,2
6,4
3,6
2,7
2,0
1,1
2014
2,1
6,1
3,4
2,5
1,9
1,0
2013
2,0
5,8
3,3
2,4
1,8
0,9
2012
1,9
5,5
3,1
2,3
1,7
0,9
2011
1,8
5,2
2,9
2,1
1,6
0,9

 
Jak sprostać wyzwaniom?
Biorąc pod uwagę zarówno zbliżające się spowolnienie gospodarcze, które wpłynie na znaczne obniżenie dynamiki wzrostu realnych dochodów, jak i wzrost opłat za wodę i ścieki spowodowany oddawaniem do eksploatacji majątku trwałego o dużej wartości, należy założyć znaczny wzrost wartości wskaźnika dostępności cenowej. Wskaźnik globalny, utrzymujący się w okolicach 2%, nie wskazuje na problemy, jednak najuboższa część społeczeństwa może istotnie odczuć podwyżki taryf. Dla 20% najbiedniejszych mieszkańców mogą one pochłaniać nawet ponad 6% dochodu rozporządzalnego, co jest wartością zdecydowanie za wysoką. Ludność znajdująca się w drugiej grupie kwintalowej również będzie odczuwała podwyżki cen za wodę i ścieki, niemniej jednak nie zostanie dla niej przekroczony próg 4%. Mimo wszystko można zaryzykować stwierdzenie, że przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne, zwłaszcza te realizujące inwestycje infrastrukturalne, dla których wzrost taryf jest nieunikniony, mogą mieć problemy z egzekwowaniem należności od najmniej zamożnej części społeczeństwa. Sytuacja ta prawdopodobnie będzie wymagała ingerencji władz samorządowych. Wyzwaniem będzie znalezienie optymalnej, akceptowalnej przez społeczeństwo i spójnej polityki cenowej. Trudnym zadaniem będzie również stworzenie partnerskich relacji na linii przedsiębiorstwo – gmina.
Mateusz Bogdanowicz
Izba Gospodarcza „Wodociągi Polskie”
Śródtytuły od redakcji