Branża wodociągowo-kanalizacyjna od ponad 20 lat realizuje inwestycje z zakresu ochrony środowiska, dotyczące budowy i modernizacji sieci kanalizacyjnych, wodociągowych, oczyszczalni ścieków i stacji uzdatniania wody. W ich wyniku mamy lepszą jakość wody przeznaczonej do spożycia oraz czystsze rzeki i jeziora.

Inwestycje te pochłonęły środki pochodzące z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (na lata 2007-2013), gminnych budżetów i kredytów, które zostały zaciągnięte na pokrycie wkładów własnych. Niestety, projekty te powodują również wzrost cen za wodę i ścieki. W wielu miejscach Polski usługi przedsiębiorstw wod-kan są bardzo drogie. W pierwszym kwartale tego roku różnica w cenie za dostarczaną wodę wynosiła 6,29 zł/m3, a za odebrane ścieki – 14, 86 zł/m3. Dopuszczalny udział cen za wodę i ścieki w dochodzie rozporządzalnym społeczeństwa określony został na poziomie 3%. W niektórych miejscowościach próg ten już przekroczono, w innych zbliża się on do punktu krytycznego. Wodę mamy dobrą, ale drogą. Za dwa i pół roku branża będzie finalizować prowadzone inwestycje, umieszczone w Krajowym Programie Oczyszczania Ścieków Komunalnych (KPOŚK). Będzie czyściej, piękniej i… jeszcze drożej. Zwłaszcza tam, gdzie sieci wod-kan przebiegają przez tereny słabo zaludnione, o rozproszonej zabudowie, gdzie inwestorami są małe firmy, prowadzące zbiorowe zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków. Koszty tych przedsięwzięć rozłożone zostaną bowiem na mniejszą...