Pogląd o wpływie człowieka na globalne ocieplenie, wbrew powszechnej opinii naukowców, bywa często kwestionowany, zwłaszcza w środowisku polityków i niektórych publicystów w Polsce. Jednak sam fakt zmian klimatycznych jest dostrzegany i raczej nie budzi kontrowersji.

Badania dowodzą, o czym pisałem w poprzedniej części „Zeszytów Komunalnych”, że zmiany te postępują szybciej niż do niedawna przypuszczano. Już w przyszłym roku średnia globalna temperatura może być wyższa o 2°C od tej sprzed rewolucji przemysłowej. Niektórzy naukowcy twierdzą, że jeśli ludzkość nic w tej sprawie nie zrobi, to w ciągu najbliższej dekady naszą planetę czekają nieodwracalne zdarzenia klimatyczne o znanej gwałtowności i nasileniu. Konsekwencją globalnego ocieplenia będą superburze, powodzie i susze. Już tego doświadczamy. Kończy się czas, w którym możliwe jest jeszcze powstrzymanie nadchodzącej zagłady. Jeżeli nie zahamujemy gwałtownej zmiany klimatu, to będziemy doświadczać coraz częściej i coraz poważniejszych katastrof klimatycznych, powodzi i podtopień, silnych huraganów i trąb powietrznych, potwornych upałów, pożarów i długotrwałych okresów suszy. Jeśli nie przystąpimy do działania, klęski klimatyczne zamienią się w katastrofę.

Ostatnie klęski klimatyczne w Nowym Orleanie, Darfurze, Chinach i wielu innych miejscach na świecie to tylko przedsmak tego, co na nas czeka. Nie możemy jednak całkowicie zatrzymać zmian klimatu. Niemniej jesteśmy w stanie w większym niż na ogół się...