Czar prysł, przebudzenie bolesne i to naprawdę nie jest sen. Pisaliśmy w poprzednim wydaniu „Przeglądu Komunalnego” (6/2009), że po lekturze rządowych założeń do nowej wielkiej noweli ustaw odpadowych znowu przedsiębiorcy jawią się ministerialnym urzędnikom jako postaci widmowe, których wykluczenie z obrotu gospodarczego i ustanowienie w zamian nich monopolu gminnego nikogo nie wzruszy.

I to, niestety, prawda, ma się przede wszystkim wrażenie, że urzędnicy ci siedzą nad figurkami z gry planszowej, nie odnosząc się do „łez i znoju” rzeczywistego życia. ZPGO zareagował zdecydowanie, zwracając się m.in. z apelem do wicepremiera Grzegorza Schetyny, aby rząd nie podejmował pod naciskiem lobby samorządowego żadnych zobowiązań o charakterze „rewolucyjnym” (ustanowienia monopolu) – bez poprzedzenia tego poważną debatą.   Związek zawodowy urzędników? Przy okazji formułowania tego dramatycznego apelu wyszła na jaw zła rola Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST), gdyż poprzez swoją „kapturową” konstrukcję powoduje ona w swoim działaniu „niekonstytucyjne” artefakty. Ustawowo biorąc, jest to ciało opiniotwórcze, a nie stanowiące, ale w praktyce po słowach „uzgodniono” idzie dalej do obróbki w ministerstwach, jakby to była decyzja rządu, bo uzgodnione znaczy w tym kontekście postanowione. W ten sposób KWRiST staje się swoistym superrządem w sprawach dotyczących samorządu (nietrudno zatem przewidzieć, jaki to ma wpływ na dalszą alienację struktur samorządowych). Apelujemy:...