Ciągle poszukujemy dla zieleni miejskiej nowych pomysłów na estetyczne obsadzenia, a zarazem wymagające niewiele pracy przy pielęgnacji. Rośliny, którymi warto się zainteresować, to trawy. Towarzyszą nam one w miastach od lat, a trawniki stały się nieodłączną częścią krajobrazu miejskiego. Przywykliśmy już do zielonych płaszczyzn otaczających bloki mieszkalne i towarzyszących trasom komunikacyjnym. Jednak to tylko jedna z wielu możliwości. Wykorzystanie roślin popularnie nazywanych trawami (zalicza się tu zazwyczaj rodzaje należące do traw właściwych Gramineae i rodziny turzycowatych Cyperaceae) z kilku powodów powinno być znacznie powszechniejsze. Po pierwsze – są wytrzymałe Trawy dobrze rosną w trudnych warunkach. Jedne gatunki znoszą suszę i lubią silne nasłonecznienie, inne rosną najchętniej na stanowiskach wilgotnych, a nawet podmokłych. Wiele z nich to rośliny pionierskie. Ich nasiona, przenoszone przez wiatr, pojawiają się tam, gdzie zniszczona została roślinność i pozostała odkryta ziemia. Wystarcza im średnio żyzne podłoże i mogą rosnąć w tym samym miejscu przez wiele lat. Mają też specyficzne cechy, które pozwalają przetrwać deptanie, łamanie czy ścinanie – strefa wzrostu znajduje się u podstawy źdźbeł i liści, zatem nawet pozbawione wierzchołków mogą nadal rosnąć, a ponieważ ich puste w środku łodygi są (podobnie jak rury) odporne na zginanie - przygniecione, dość szybko się podnoszą. Wiele z nich rozprzestrzenia się dzięki...