W mediach ogólnokrajowych i publicystyce branżowej najwięcej miejsca poświęcono w ostatnim czasie przepisom rozporządzenia ujednolicającego w skali kraju standardy selektywnego zbierania odpadów.

Nie powinny zwlekać

Temat ten dość szybko jednak przebrzmiał, zwłaszcza gdy się okazało, że to nie jest kolejna rewolucja śmieciowa i że nie można wieścić, jak ta zmiana wpłynie na ponoszone przez mieszkańców opłaty za odbieranie i zagospodarowanie odpadów. Moim zdaniem gminy nie powinny zwlekać i do ostatka wykorzystywać 5-letniego okresu dostosowawczego na pełne wdrożenie nowych przepisów. Uważam bowiem, że w tych gminach, w których odpady zbiera się w dwóch lub trzech pojemnikach, warto byłoby w niedługim czasie dostawiać w altankach kolejne, aż do liczby określonej rozporządzeniem Ministra Środowiska (cztery pojemniki na frakcje surowcowe + jeden na odpady zmieszane lub resztkowe – jak kto woli). Prawo zamówień publicznych dopuszcza w takiej sytuacji możliwość zmiany umowy z firmą odbierającą odpady.

Warto z pewnością odnotować także zakończenie w ostatnim czasie konsultacji projektu nowelizacji ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP). Projekt ten ma na celu poprawę otoczenia prawnego dla realizacji wspólnych projektów przez sektor publiczny i prywatny, w szczególności w zakresie realizacji usług publicznych. Nowelizacja zakłada istotną zmianę także w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która w intencji Ministerstwa Rozwoju ma uelastycznić...