Uciążliwości zapachowe

potrzebują jednoznacznych regulacji

Uciążliwości zapachowe mogą być zmorą zarówno prowadzących instalacje komunalne, jak i osób mieszkających w ich sąsiedztwie. Aktualne regulacje prawne często prowadzą do patowych sytuacji, takich jak w Radiowie.

Prawne uwarunkowania zwalczania uciążliwości zapachowych są jednym z najbardziej kontrowersyjnych wycinków szeroko rozumianego prawa ochrony środowiska. Jako główne przyczyny tego stanu rzeczy można wskazać trudności związane z pomiarem odorów czy też obawy zgłaszane przez przedstawicieli niektórych sektorów, w tym komunalnych na czele z branżą odpadową i wodociągowo-kanalizacyjną. Brak jest kompleksowego aktu prawnego dotyczącego zwalczania odorów na poziomie unijnym. Również Polska, mimo wieloletnich starań, dotychczas nie uporała się z tym problemem. Wbrew pozorom, ten „śmierdzący” problem niesie za sobą znacznie więcej negatywnych skutków niż mogłoby się wydawać.

Wolność od odorów

Od pewnego czasu pojawiają się głosy, że istnieje nie tylko możliwość, ale wręcz konieczność sformułowania jednolitej strategii dotyczącej zwalczania uciążliwości zapachowych na poziomie międzynarodowym. Zwolennicy tej koncepcji upatrują w tym szansę na skuteczniejszą niż dotychczas walkę z uciążliwościami zapachowymi.

Argument ten wzmacnia brak przyzwolenia dla tego rodzaju uciążliwych emisji ze strony Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz). W wyroku z 6 listopada 2004 r. ETPCz stwierdził na przykład, że w świetle artykułu 8 Konwencji z 4 listopada 1950 r. o Ochronie Praw Człowieka i...