W literaturze nie spotyka się jednolitej definicji rzemiosła, istnieje jednak co najmniej kilkadziesiąt różnych specjalizacji, które mogą być objęte tym mianem. Rodzi się pytanie, czy działalność taka posiada przełożenie na ustalenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Pod pojęciem „usługi” jeszcze stosunkowo niedawno rozumiano wykonywanie za odpłatnością prostych czynności przy użyciu nieskomplikowanych narzędzi, maszyn i urządzeń w celu zaspokojenia elementarnych potrzeb ludzkich. Działalności o bardziej złożonych procesach technologicznych, wymagające większej wiedzy i umiejętności bądź też znacznych nakładów finansowych, klasyfikowano już zazwyczaj w ramach sektora produkcyjnego. Uprzemysłowienie odzwierciedlało zatem poziom rozwoju gospodarki centralnie zarządzanej, podlegając szczególnej trosce i opiece państwa. Zatracone relacje mistrz – uczeń Obecnie, w warunkach wolnego rynku, obserwuje się tendencje odwrotne, polegające na szybkim przyroście liczby jednostek ekonomicznych i wielkości zatrudnienia – przede wszystkim w sferze szeroko rozumianych usług o profilu niematerialnym. Miastotwórcze znaczenie przemysłu zostało zmarginalizowane i jedynie przedsiębiorstwa innowacyjne, będące jednocześnie przyjazne dla środowiska naturalnego, mogą stanowić tzw. biegun wzrostu w strefie ich oddziaływania. Nie oznacza to bynajmniej, że z przestrzeni miast zniknęły wyspecjalizowane placówki usługowe o niewielkim zakresie swojej oferty, ukierunkowane na obsługę konkretnych grup społecznych. W dalszym ciągu zgłaszane jest bowiem zapotrzebowanie na prace renowacyjno-naprawcze, zwłaszcza przez mniej zamożną część społeczeństwa. Na tym segmencie klientów oraz właściwie dobranej lokalizacji...