Nowy system gospodarowania odpadami komunalnymi kładzie duży nacisk na ich zbieranie w sposób selektywny. Ma się to przyczynić do znaczącego zmniejszenia ilości odpadów deponowanych na składowiskach. Wydawałoby się, że dla mieszkańców najdogodniejsze jest odbieranie posegregowanych odpadów z miejsca ich wytworzenia. Jednak to rozwiązanie ma też swoje wady.

Duża liczba pojemników i konieczność zapewnienia miejsca na ich ustawienie to mankamenty zbierania odpadów na terenie nieruchomości. Nadmierne „rozdrobnienie” selektywnej zbiórki w miejscach wytwarzania przyczynia się także do wzrostu kosztów całego systemu. A przecież nawet tak pożądana działalność jak selektywne zbieranie odpadów powinna się jednak opierać na rachunku ekonomicznym. Jednym z czynników racjonalizujących selektywne gromadzenie odpadów w kontekście nowych wymagań prawnych jest optymalne wykorzystanie istniejących, a także tworzenie nowych punktów, dedykowanych temu zadaniu. Punkt bez definicji Rola punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych w nowym systemie jest bardzo istotna, tworzenie i utrzymywanie tych obiektów będzie bowiem jednym z elementów kosztów jego funkcjonowania. Koszty te mogą być pokryte z opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi (art. 6r Ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach – DzU z 2012 r. poz. 391 – u.c.p.g.). Teoretycznie więc rozwiązano kwestię finansowania, tworzenia i utrzymywania tych punktów. Ani we wspomnianej ustawie u.c.p.g., ani w Ustawie z 27 kwietnia...