W poprzednim miesiącu na łamach naszego miesięcznika opublikowaliśmy trzy artykuły dotyczące znaku towarowego, jakim jest „Zielony punkt”. Były to opinie Organizacji Odzysku Rekopol, konkurencyjnych organizacji oraz niezależnego eksperta w dziedzinie prawa patentowego w sprawie tego popularnego oznaczenia. Nasi stali czytelnicy wiedzą zapewne, że od pewnego czasu trwa batalia o prawo do przyznawania popularnego znaczka, jakim jest „Zielony punkt”. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na wniosek jednej z konkurencyjnych organizacji wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie domniemanego nadużywania przez Rekopol pozycji monopolistycznej. Rekopol nie zamierza łatwo poddawać się w walce, która nabiera coraz większego rozmachu. W dniu 20 maja br. w Warszawie odbyła się konferencja prasowa, na którą zaproszono przedstawicieli prasy branżowej oraz podmioty związane z systemem selektywnej zbiórki odpadów. Podczas konferencji nie tylko starano się odpierać wysuwane pod adresem Rekopolu zarzuty, ale również przytaczono szereg kontrargumentów mających świadczyć na korzyść organizatora konferencji. Podstawowym zarzutem kierowanym w stronę największej na rynku organizacji odzysku, jaką jest Rekopol, jest to, że gwarantuje on prawo do znaku „Zielony punkt” tylko w przypadku przekazania całości obowiązku recyklingu odpadów należących do przedsiębiorcy. Zdaniem konkurencyjnych organizacji, nosi to znamiona działalności monopolistycznej i w przyszłości może prowadzić do wzrostu cen za usługi odzysku i recyklingu, za które zapłacić miałby konsument....