Stare drzewa to ważne dziedzictwo kultury, żywe pomniki przyrody, które z pewnością należy otoczyć ochroną, nie tylko za pomocą ustaw i prawnych przepisów, ale także poprzez ekologiczne inicjatywy. To, w którą stronę będzie zmierzała Ukraina, zależy przede wszystkim od władz, które powinny wprowadzać istotne poprawki do ustaw i edukować samych mieszkańców, którzy za kilka lat mogą nie mieć już szansy na podziwianie wiekowych drzew.

Konieczność ochrony drzew, będących unikalnymi pomnikami historii, kultury i przyrody, teoretycznie u nikogo nie powinna wywoływać sprzeciwu. Jednak w praktyce stosunek do ochrony starych drzew na Ukrainie w szerokich kręgach społeczeństwa, urzędników oraz znacznej części botaników jest kwestią obojętną. Ochrona tych drzew póki co nie stała się jeszcze składową ukraińskiej kultury. Są one bezlitośnie wycinane nawet w ogrodach botanicznych, które stanowią przecież obszary chronione. Nie tak dawno temu 400-letni dąb Bujala został wycięty na terenie Narodowego Centrum Ekologicznego Ministerstwa Oświaty Ukrainy, gdzie prowadzi się edukację ekologiczną dzieci. Wiosną br. bez podania przyczyny wycięte zostały dwie piękne 200-letnie lipy na terenie Ławry Kijowsko-Peczerskiej.   Podejście władz Wiekowe drzewa nie mogą liczyć na ochronę ze strony Kodeksu Leśnego Ukrainy. Zasady utrzymania nasadzeń zieleni w miastach, ustanowione przez Ministerstwo Gospodarki Komunalnej, również nie chronią ich przed usunięciem. Oprócz tego stale obowiązuje specjalne zarządzenie...