W przedstawianych projektach ustawy o odnawialnych źródłach energii dotychczasowy system wsparcia uległ poważnym zmianom. Ma to ułatwić rozwój mikroinstalacji, ale czy jest to właściwy kierunek i zgodny ze strategią Urzędu Regulacji Energetyki?

Aktualnie sytuacja wygląda tak, że każdy wytwórca spełniający kryteria uprawniające go do uzyskania koncesji na wytwarzanie energii elektrycznej w źródle odnawialnym taką koncesję może otrzymać (wyjątkiem są tu przepisy dotyczące biogazowni rolniczych, które nie muszą mieć koncesji) i na jej podstawie prowadzić działalność, a tym samym uczestniczyć w obecnym systemie wsparcia OZE. Niewątpliwie należy się zgodzić, że aktualne regulacje prawne nie przewidują swego rodzaju ułatwień dedykowanych mikroźródłom. Tymczasem postanowienia dyrektywy w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych obligują nas do ustanowienia w ramach krajowego porządku prawnego m.in. uproszczonych i mniej kłopotliwych procedur autoryzacji mniejszych projektów. Jednak wsparcie dla mikroinstalacji w projektowanej ustawie o odnawialnych źródłach energii to efekt nie tylko wdrożenia postanowień wspomnianej dyrektywy. Mam nadzieję, że to przede wszystkim wyraz zamierzonej promocji energetyki rozproszonej, funkcjonującej w oparciu o lokalne zasoby odnawialnych źródeł energii. Oczywiście jest to bardzo dobry kierunek, zbieżny ze strategią URE. Ze swej strony mogę zapewnić, że działania Urzędu Regulacji Energetyki nadal będą prowadzone z myślą o zapewnieniu zrównoważonego rozwoju poprzez promowanie energetyki rozproszonej z uwzględnieniem...