Ogłoszony w październiku ub.r. przez Ministerstwo Środowiska projekt ustawy o zmianie ustawy o odpadach oraz o zmianie niektórych innych ustaw przewiduje obowiązkowe tworzenie przez samorządy lokalne związków międzygminnych, które miałyby prowadzić gospodarkę odpadami na terenie tworzących je gmin. Tymczasem proponowane w tym projekcie rozwiązania mogą spowodować całkowite zmonopolizowanie gospodarki odpadami przez związki międzygminne. W konsekwencji oznaczałoby to powrót do rozwiązań sprzed 1989 r., kiedy usługami komunalnymi zajmował się wyłącznie sektor publiczny. Przedsiębiorcy z Polskiej Izby Gospodarki Odpadami – co do zasady – popierają tzw. regionalizację gospodarki odpadami, tj. tworzenie kompleksowych, ponadgminnych rozwiązań w gospodarce odpadami na obszarach zamieszkałych przez 150-250 tys. osób. Nie można jednak zaakceptować propozycji, aby związki międzygminne, skupiając uprawnienia stanowiące i kontrolne, mogły jednocześnie prowadzić – także w formule jednostek lub zakładów budżetowych – działalność gospodarczą z pozycji uprzywilejowanych monopoli regionalnych, konkurencyjną wobec firm prywatnych. Byłoby to złamaniem elementarnych zasad równoprawnej konkurencji na rynku usług komunalnych i prowadziłoby do trwałego wypaczenia mechanizmów rynkowych w gospodarce odpadami. W opinii PIGO, działalność operacyjna (wywóz i przetwarzanie odpadów od mieszkańców) związków międzygminnych może być dopuszczalna jedynie w formule spółek prawa handlowego, z zachowaniem zasad równoprawnej konkurencji wszystkich – prywatnych i komunalnych – uczestników rynku. W innym przypadku związki międzygminne mogłyby z łatwością...