Zmiany wprowadzone w marcu br. w ustawie o odpadach odnośnie gospodarowania odpadami medycznymi i weterynaryjnymi są bardzo poważne. Ponadto – na skutek niekonsekwencji ustawodawcy, przejawionej w poprzednich latach – mają dodatkowe skutki.   Wymaga to nieco obszerniejszych wyjaśnień, tym bardziej że obok najważniejszego art. 42 należy uwzględnić również zmiany dokonane w art. 77a ustawy o odpadach oraz postanowienia art. 10 i art. 16 ust. 2 ustawy zmieniającej (Ustawa z 22 stycznia 2010 r. o zmianie ustawy o odpadach i niektórych innych ustaw – DzU nr 28, poz. 145).   Ewidentny błąd Pomijając kwestię możliwości poddawania odpadów medycznych i weterynaryjnych odzyskowi (bo nic się nie zmieniło w tym względzie od 2001 r.), można zauważyć, że pierwotnie względny zakaz unieszkodliwiania odpadów medycznych i weterynaryjnych był sformułowany w sposób dorozumiany i dotyczył niektórych sposobów postępowania z odpadami. Wynikał on z upoważnienia dla ministra właściwego do spraw zdrowia, który miał określić dopuszczalne sposoby unieszkodliwiania – co dotyczyło też odpadów innych niż zakaźne. Minister zdrowia wykonał tę delegację i wydał w 2002 r. rozporządzenie w sprawie dopuszczalnych sposobów i warunków unieszkodliwiania odpadów medycznych i weterynaryjnych (DzU z 2003 r. nr 8, poz. 104, ze zm.). Dopuszcza ono – obok stosowania metody D10 (termiczne przekształcanie) – również metodę D9 „obróbka fizyczno-chemiczna niewymieniona...