Miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, czyli kluczowe narzędzia polityki przestrzennej, muszą być zgodne z aktami kierunkowymi, czyli studiami uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Ten podstawowy i z pozoru oczywisty wymóg w praktyce może stwarzać problemy.

Kompleksowej charakterystyki wskazanych współzależności dokonał wojewoda podkarpacki w rozstrzygnięciu nadzorczym z 5 kwietnia 2017 r. (sygn. akt P-II.4131.2.50.2017, Legalis). Wskazał tam, że studium jest formą realizacji obowiązku prowadzenia polityki przestrzennej przez samorządowe władze lokalne i nie tylko jest aktem określającym założenia lokalnej polityki przestrzennej, lecz także zawiera ustalenia wiążące przy sporządzaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.

Nakreślenie granic

Studium z założenia ma być aktem elastycznym, który jednak zawiera nieprzekraczalne ramy dla swobody planowania przestrzennego. Studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego gminy określa strukturę przestrzenną gminy i lokalne zasady zagospodarowania przestrzennego, przeznaczenie poszczególnych obszarów gminy, a także wstępną lokalizację przestrzeni publicznych i infrastruktury technicznej. Realizacja ustaleń studium następuje poprzez uchwalanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, których ustalenia muszą być zgodne z ustaleniami studium, co wynika wprost z art. 9 ust. 4 Ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Przejawia się to w szczególności w obowiązku dokonania oceny zgodności projektów planów miejscowych przez organy stanowiące gmin, przy czym dokonanie oceny tej zgodności jest obligatoryjnym elementem uchwalenia planu. Urządzenia prawne planowania...