We Wrocławiu mieście pnącza stosowali już Niemcy. Wtedy były one wykorzystywane korzenie roślin tych wykorzystywali oni osuszania murów do drenażu otoczenia budynków, co z powodzeniem zastępowało dzisiejsze rozwiązania odwadniające. Natomiast przed wojna często sadzono tu bluszcz i winobluszcz, ale również drzewa i krzewy prowadzone po drewnianym pionowym stelażu. To drugie rozwiązanie jest nadal bardzo popularne w Niemczech, Austrii i innych krajach Europy zachodniej, gdzie rozpięte na murach drzewa owocowe bądź krzewy (irga, ognik, trzmielina) stanowią charakterystyczny element dekoracyjny. Wrocław jako miasto o wysokim wskaźniku rozwoju nie może pochwalić się dużą ilością „zielonych ścian”. Poza znanymi wszystkim budynkami Panoramy Racławickiej oraz Muzeum Narodowego w centrum miasta jest niewiele miejsc, gdzie pnącza porastają zewnętrzne ściany. A właśnie na przykładzie istniejących zielonych ścian możemy się przekonać jak wspaniały efekt można uzyskać. We Wrocławiu pierwsze pomysły pojawiły się już kilka lat temu, ale nie natrafiły jednak na podatny grunt i nie doczekały się realizacji. Dzisiaj temat powracił z inicjatywy zarówno władz miasta, jak i firm projektowych. Na terenie Starego Miasta we Wrocławiu można znaleźć niejedną kamienicę, której boczna elewacja jest po prostu pustą powierzchnią, niejednokrotnie bardzo zdewastowaną. Niektóre z nich znajdują się w miejscach o dużym natężeniu ruchu pieszego i jezdnego, jak na przykład skrzyżowanie...