Zwierzęta w miastach „niedostosowanych” (część I)

Coraz więcej działań projektowych, podejmowanych na obszarach zurbanizowanych, dowodzi rosnącej świadomości roli zwierząt w kształtowaniu przestrzeni życiowej człowieka.

Antropologiczna relacja skojarzenia obecności dzikich zwierząt w mieście ze schematem reakcji obronnej lub ucieczkowej stanowi najczęstszy sposób rozwiązania problemu relacji swój – obcy w miejscu, gdzie dzika przyroda stanowi element obcy. Przejawy przestrzenne tej relacji są właściwe nie tylko dla polskich miast, lecz stanowią uniwersalny zestaw rozwiązań stosowanych na obszarach zurbanizowanych. Najbardziej prozwierzęcym z nich jest stosowanie różnego rodzaju kładek, przejść i ścieżek dla zwierząt, ekranów akustycznych oznaczonych w sposób kierunkujący lot ptaków itp. Najczęściej jednak są to rozwiązania mające na celu niedopuszczenie do wkraczania zwierząt w obszar ludzkiej egzystencji. Przykładami mogą być płoty, zasieki, wysokie parkany i zamykane wbudowane śmietniki. Innym stosowanym rozwiązaniem jest brak zieleni uprawnej i drzew owocowych na obszarach osiedli jako atraktorów przyciągających dzikie zwierzęta bliżej ludzkich siedzib.

W obliczu prawa

Do tej pory uważało się, że przyroda oraz architektura w mieście stanowią dwa antagonistyczne elementy, które, co prawda, uzupełniają się, tworząc razem miejskie środowisko życia człowieka, jednak generują największe konflikty interesów. Kontrowersje związane ze zmianami w obowiązującej w Polsce Ustawie z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (DzU nr 92, poz. 880 ze zm.)...