Natura, która nie znosi próżni, zawsze stara się wykorzystywać – na zasadzie sukcesji – wszelkie możliwości, które stwarzają jej przestrzenie niezasiedlone. Takimi zaś były pionowe powierzchnie: skały czy pnie drzew, a także wytwory działalności człowieka, czyli elementy budowli architektonicznych. Inspiracją dla powstania ogrodów wertykalnych była więc sama przyroda.

Dzisiejszy, silnie zurbanizowany krajobraz miejski, szczególnie w centrach aglomeracji, to przede wszystkim ogromna konkurencja o przestrzeń, ale także o uwagę opinii publicznej oraz szeroko rozumiany prestiż. Dla większości z nas przyjazne otoczenie, a więc takie, w którym czujemy się komfortowo i bezpiecznie, to natura oraz zieleń. Właśnie w takich warunkach miała szansę powstać idea współczesnych ogrodów wertykalnych.

Zieleń ustawiona do pionu

Nowoczesne trendy zrównoważonego budownictwa wraz z dostępem do nowych technologii oraz oczekiwaniami mieszkańców miast pozwoliły wprowadzić zieleń na projektowane powierzchnie architektoniczne. Naturalną koleją rzeczy stała się tendencja zagospodarowywania zielenią przestrzeni, która nie prowadzi do zmniejszania cennej powierzchni użytkowej.

Ogrody wertykalne były kolejnym etapem po wzięciu przez rośliny w posiadanie powierzchni dachów. Tym bardziej, iż zauważono wcześniej, jak sprawnie pionierska roślinność zasiedla szpary i nisze, znajdując w nich gromadzącą się wodę oraz składniki organiczne. Te silnie wyspecjalizowane gatunki pnączy dorastają w naturze do kilkudziesięciu metrów wysokości i osiągają wagę kilku ton, a utrzymują się na pionowych...