1 / 5

Zniesienie zakazu spożywania alkoholu nad Wartą w obrębie Poznania nie wpłynęło pozytywnie na czystość przybrzeżnych terenów. Weekend majowy był bardzo pracowity dla miejskich służb – do sprzątania brzegów zatrudniono już dwie firmy, a straż miejska zapowiada mandaty.

30 kwietnia oraz 1 i 2 maja były bardzo pracowitymi dniami dla miejskich służb w Poznaniu. Codziennie już od 6 rano kawalkada ludzi sprzątała nad Wartą tony śmieci pozostałe po nocnych imprezowiczach – informuje Urząd Miasta w Poznaniu. Koszy i kontenerów na śmieci nad rzeką nie brakuje, jednak nie wszyscy chcą z nich korzystać. Dlatego trudno się dziwić strażnikom miejskim – zapowiadają oni już nie upominanie, ale karanie mandatami za śmiecenie i picie alkoholu w miejscach niedozwolonych.

Słoneczna pogoda sprawiła, że podczas długiego weekendu majowego wielu poznaniaków wybrało brzegi Warty na miejsce wypoczynku. Niestety, nie wszyscy po sobie sprzątali, co było widać nad brzegami rzeki rano następnego dnia. Tereny te zalały tony śmieci, które trzeba było zebrać ręcznie.

MTP 300 x 250

Przypomnijmy, że w tym roku miasto przeznaczyło na ten cel aż 800 tys. zł, a na brzegach rzeki stoi 40 dużych pojemników na odpady, nie licząc tych mniejszych. Niestety, wiele osób nadal rzuca śmieci gdzie popadnie, mimo że najbliższy kosz zazwyczaj znajduje się w odległości maksymalnie kilkuset metrów.

Alkohol – tak, ale nie wszędzie

– Zdjęcia dokładnie obrazują, jak to wyglądało – opowiada Szymon Błażek, kierownik oddziału projektów Wydziału Gospodarki Nieruchomościami UMP, odpowiedzialny za rewitalizację Warty. – Za sprzątanie Warty odpowiedzialne są dwie firmy i w piątek miały naprawdę dużo pracy, choć w sobotę było już spokojniej. Ale zwróciłem się do policji i straży miejskiej o wzmocnienie patroli nad Wartą – dodaje.

Strażnicy miejscy i policjanci będą nie tylko pilnowali porządku, ale też przypominają przy okazji, że nie wszędzie nad rzeką można pić alkohol.

– W obrębie pobliskich parków i ulic (także pod mostami) jest to zabronione – mówi Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy straży miejskiej. – Smakosze piwa na wolnym powietrzu raczą tego faktu nie dostrzegać i pojęcie „nad Wartą” traktują bardzo szeroko, niestety, niezgodnie z prawem. Wraz z początkiem sezonu grillowego musieli im o tym przypomnieć strażnicy, którzy karali za łamanie norm prawnych.

Surowsze podejście do śmiecących zapowiada też Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

– Interwencja Straży Miejskiej nad Wartą prawidłowa i oczekiwana – uważa. – Alkoholu w parku w starym korycie, w pobliżu zabudowań mieszkalnych, pod mostami oraz wzdłuż Wartostrady na górnej terasie rzeki spożywać nie wolno. Straż Miejska będzie także karała mandatami za wyrzucanie butelek na trawę.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Dlatego tak potrzebny jest powrot do systemu kaucjonowania opapowan po napojach i unowoczesnienie go (autmaty, brak potrzeby posiadania paragonu itd).
    z pozdrowieniami,
    Piotr

Skomentuj