1 / 4

Dla jednych są one przełamaniem szarości mijanych na co dzień budynków, dla drugich ciekawym pomysłem czy nawet sztuką, jeszcze inni widzą w nich doskonały sposób na rewitalizację. O czym mowa? O poznańskich muralach, dzięki którym mieszkańcy mogą na nowo odkrywać swoje miasto.

O tym, że murale coraz bardziej ciekawią poznaniaków, świadczy m.in. fakt powstania podręcznego przewodnika – mapy “Z bliska / Z daleka”. Znalazły się w nim lokalizacje różnych murali, neonów czy graffiti w stolicy Wielkopolski.

– Dzięki poszukiwaniu murali sam odkrywałem nieznane mi dotąd miejsca w mieście. Takie malunki sprawiają, że przestrzeń staje się bardziej atrakcyjna. Człowiek zatrzymuje na nich swój wzrok, przełamuje rolę przechodnia patrzącego zazwyczaj w dół, sprawiają, że trzeba się zatrzymać, spojrzeć w górę i pomyśleć nad grafiką. Wybranie się na wycieczkę z takim podręcznikiem z pewnością pozwoli na odkrycie wielu miejsc. To będzie ciekawa przygoda zarówno dla turysty, bo odkryje trochę mniej znaną twarz Poznania, jak i samych mieszkańców, którzy poznają ciekawe miejsca w mieście – mówi Tomasz Bombrych, autor mapy.

Nadchodzące szkolenia on-line:

Bezpłatny podręcznik dostępny jest w punktach Centrum Informacji Miejskiej i Turystycznej, centrach kultury, bibliotekach, klubach, galeriach i kinach studyjnych. Można go również pobrać ze strony https://zbliskazdaleka.wordpress.com/2016/06/25/pobierz-mape/. Dzięki takiej mapie wycieczka szlakiem poznańskich murali może okazać się pomysłem na odkrycie wielu ciekawych malunków i miejsc w mieście.

– Pomysł tworzenia murali na różnych budynkach jest bardzo dobry. Osobiście wolę jednak kolorowe murale, nie teksty. Gdyby taki znalazł się np. na ścianie obok to byłoby tu ciekawiej, a i samo otoczenie byłoby bardziej przyjazne dla oka. Myślę, że to przyciągnęło by tu więcej ludzi – zauważa Janusz Gniadek, mieszkaniec centrum Poznania.

Jednym z przykładów murali, który uatrakcyjnił miejsce w jakim powstał, jest ten na Śródce.

– Mieszkają tam moi rodzice i widzę, że malunek bardzo rozsławił to miejsce. Dużo osób przyjeżdża, aby go podziwiać i zrobić sobie zdjęcie. Są to osoby z różnych stron Polski czy świata. Chciałabym więcej takich miejsc w Poznaniu, byle kolorowo i z gustem! – wyjaśnia Agnieszka Monkiewicz z Poznania.

Murale przyciągają uwagę nie tylko turystów, którzy najczęściej chcą mieć na ich tle pamiątkowe zdjęcie. Intrygują one również samych poznaniaków.

– Takie murale wyglądają fajnie, zwłaszcza w miejscach dotąd niezauważalnych, w których ściany były szare, brudne i pokryte najczęściej dziwacznymi napisami. Wtedy budynki zyskują nową jakość, zmuszają do zatrzymania się i podziwiania ich – mówi Aleksandra Nowakowska, również mieszkanka Poznania.

Murale stają się dla poznaniaków coraz ważniejszym elementem przestrzeni, dlatego władze starają się wspierać różne inicjatywy, dzięki którym powstaje więcej takich malunków w mieście.

– Miasto Poznań przychylnie traktuje inicjatywy muralowe i wspiera wiele tego typów projektów, doceniając ich rolę w odczarowaniu miejsc brzydkich czy zapomnianych. Z miejskiej dotacji sfinansowano Festiwal Outer Spaces (murale na Wildzie), a ze środków konkursu Centrum Warte Poznania – murale poetyckie (wiersze m.in. Szymborskiej, Barańczaka, Herberta, Miłobędzkiej, czy Różewicza na elewacjach poznańskich kamienic) oraz słynny “mural śródecki” – mówi Katarzyna Kozielczyk z Wydziału Kultury UMP.

Czytaj więcej

Skomentuj