1 / 4

Jak działa poznańska spalarnia i czy prace przebiegają zgodnie z harmonogramem – odpowiedzi na te pytania można było poznać na poniedziałkowej konferencji prasowej połączonej ze zwiedzaniem spalarni podczas rozruchu.

W spotkaniu zorganizowanym na terenie Instalacji Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych (ITPOK) wzięli udział Arkadiusz Stasica – zastępca prezydenta miasta Poznania, Jean Michel Kaleta – prezes zarządu Sita Zielona Energia, Szymon Cegielski z SITA Zielona Energia oraz Katarzyna Kruszka-Pytlik z Wydziału Gospodarki Komunalnej z Urzędu Miasta Poznania.

Zobacz także >>> Zobacz spalarnię w Poznaniu od środka! [DUŻO ZDJĘĆ]

MTP 300 x 250

Faza gorącego rozruchu

W poznańskiej Instalacji Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych – jednej z największych inwestycji realizowanych obecnie w regionie – rozpoczęła się w połowie czerwca produkcja energii elektrycznej. Jest to kolejny etap trwającego od kwietnia gorącego rozruchu spalarni.

Docelowo, w trybie kogeneracji, obiekt wytwarzać może rocznie ok. 130 tys. MWh prądu oraz 300 tys. GJ ciepła. Odpowiada to zapotrzebowaniu kilkudziesięciotysięcznego osiedla. – Już w tym roku miasto Poznań dołączy do europejskich miast, które odpady zamieniają na energię elektryczną. Wkrótce też rozpocznie się produkcja ciepła – powiedział na spotkaniu z dziennikarzami J.M. Kaleta.

– Już od kwietnia odpady z Poznania i okolicznych gmin trafiają do spalarni, obecnie obiekt znajduje się w fazie gorącego rozruchu. Jest to okres próbny. Odpady są spalane, a instalacja testowana i monitorowana – stwierdził A. Stasica.

Z kolei K. Kruszka-Pytlik stwierdziła, że nie sprawdziły się scenariusze, które mówiły o tym, że moc przerobowa ITPOK jest przeszacowana. – Do instalacji trafia ok. 15% więcej odpadów niż zakładano – powiedziała K. Kruszka-Pytlik. I zwróciła uwagę, jak ważna jest jakość dostarczanych odpadów. Pamiętajmy – przestrzegała przedstawicielka UM Poznań – że do spalarni nie mogą trafiać takie odpady jak: popiół, odpady zielone, ziemie sprzęt elektryczny i elektroniczny, akumulatory, gaśnice, opony, ramy okienne i inne odpady z wysokim PCV.

Otwarcie pod koniec roku

ITPOK w Poznaniu znacząco ogranicza składowanie odpadów, które zostaną wykorzystane jako surowiec energetyczny. Zarówno władze Poznania, jak i przedstawiciele wykonawcy instalacji SITA Zielona Energia, są zdeterminowani, aby pod koniec roku instalacja uzyskała pozwolenie na użytkowanie i została otwarta.

Wiąże się to m.in. z zakończeniem przebudowy układu drogowego w rejonie ulic Bałtyckiej i Gdyńskiej. Ze względu na błędy w dokumentacji projektowej oraz kolizje z infrastruktura podziemną, termin zakończenia praz został przesunięty z września listopad.

– Śmieciarki dojeżdżają obecnie do ITPO bez problemu i stanowią ok. 1% dotychczasowego ruchu w tej części miasta. Trwające prace drogowe nie wpływają na negatywny sposób funkcjonowania obiektu – podkreślił Sz. Cegielski. I dodał, że od 11 kwietnia w ogień poszło już ok. 700-1100 ton odpadów dostarczanych w dni powszednie. – To jest więcej niż przewidywaliśmy. Ponadto nie towarzyszy nam odór. Jest to efekt działania odpowiednich instalacji, które skutecznie utylizują rodniki odorowe – zaznaczył.

Ostatecznie ITPOK po uruchomieniu ma spalać aż 210 tys. ton odpadów rocznie. Instalacja powstała w okolicach Elektrociepłowni Karolin przy ul. Gdyńskiej i obsługuje Poznań oraz okoliczne gminy.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. NA razie moze i wypelnia sie przepustowoc i smieci nie braknie.
    Ale sa to nadal stromienie, ktore w wiekszosci powinny zostac poddane recyklingowi.
    Jesli bedziemy musieli w przeciagu najblizsyzch lat wypenic wymogi reduckji ilosci wytwarzanych odpadow o 10% oraz recyklingu 70% odpadow komunalnych (propozycja Parlamentu Europejskiego) to tych odpadow resztkowych zacznie braknac i beda klopoty dla poznanskiej spalarni.
    Z pozdrowieniami,
    Piotr

Skomentuj