1 / 5

Z Rafałem Sonikiem, zwycięzcą Rajdu Dakar w 2015 r. w kategorii quadów, czterokrotnym zdobywcą miejsca na dakarowym podium oraz pięciokrotnym złotym medalistą Pucharu Świata, rozmawia Katarzyna Błachowicz z czasopisma “Recykling”.

Tekst pochodzi z czasopisma “Recykling”. 

Katarzyna Błachowicz, “Recykling”: Czy podczas rajdów terenowych brane są pod uwagę aspekty ochrony środowiska? Czy to środowisko ma taka świadomość, czy to jest jednak Pana indywidualna postawa m.in. poprzez wspierania akcji „Czyste Tatry”?

rafal-sonik-1
Rafał Sonik – polski przedsiębiorca i kierowca rajdowy, zwycięzca rajdu Dakar, czterokrotny zdobywca Pucharu Świata

Rafał Sonik: Organizatorzy rajdów terenowych na całym świecie coraz bardziej zabiegają o to, by mieć jak najmniejszy wpływ na środowisko. Oczywiście, nie możemy się oszukiwać, że uprawiamy sport przyjazny środowisku, ale możemy starać się maksymalnie ograniczać nasze negatywne oddziaływanie. Podczas rajdów obowiązują nas różne przepisy dotyczące zabezpieczenia stanowiska pracy mechaników, a przed rywalizacją maszyna jest drobiazgowo sprawdzana pod kątem potencjalnych wycieków, czy nadmiernych emisji. W Rajdzie Dakar hiszpańska firma od dwóch lat stara się dotrzeć do mety samochodem elektrycznym, ale jak na razie bez sukcesu. Może uda im się w tym roku…

Moje zaangażowanie wynika również z chęci zmiany postrzegania quadów w Polsce, a także z dążenia do wyeliminowania niewłaściwego zachowywania się niektórych użytkowników quadów. Na mojej kurtce widnieje hasło: „Daj przyquad, nie niszcz lasu”. Wiem, że nielegalny off-road w Polsce to duży problem. Dlatego rozmawiamy z Lasami Państwowymi, aby eksperymentalnie wydzielono trasy, po których będą mogły poruszać się quady i motocykle. Takie rozwiązania stosowane są na zachodzie Europy, w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, więc może i u nas zdadzą egzamin.

Angażuje się Pan w wiele projektów. Z czego wynika chęć promowania akurat postaw prośrodowiskowych, takich jak sprzątanie Tatr? Co oznacza dla Pana ekologiczny styl życia?

Tatry to moje ukochane góry i miejsce, z którym jestem związany od najmłodszych lat. Zależy mi na tym, żeby mój syn i kolejne pokolenia mogły podziwiać je w takiej samej formie. Niezmienione i równie piękne. Dlatego postanowiliśmy założyć stowarzyszenie i zorganizować akcję „Czyste Tatry”, której esencją nie jest sprzątanie szlaków – dobrze wiemy, że dwa tygodnie później śmieci powrócą – ale zwiększanie świadomości. Chcemy, aby ludzie dostrzegli problem i poczuli się odpowiedzialni za ten wyjątkowy zakątek. Udaje nam się to, ponieważ akcja miała już pięć edycji i z każdą kolejną przybywa wolontariuszy, a ubywa śmieci.

Jeśli każdy z nas zwróci uwagę na takie detale, jak sposób odżywiania, zużycie wody, detergentów, sięganie po zbędne plastikowe opakowania, to okaże się, że choćby w minimalnym stopniu możemy przyczynić się do poprawy sytuacji.

Ekologiczny styl życia oznacza dla mnie zwracanie uwagi na szczegóły. Kiedy mówimy o globalnym ociepleniu, zanieczyszczaniu wody, ziemi i powietrza, wydaje nam się, że jako jednostki nie mamy na to wpływu. Tymczasem jeśli każdy z nas zwróci uwagę na takie detale, jak sposób odżywiania, zużycie wody, detergentów, sięganie po zbędne plastikowe opakowania, to okaże się, że choćby w minimalnym stopniu możemy przyczynić się do poprawy sytuacji. A z pewnością warto promować właściwe postawy i oddziaływać w ten sposób na otoczenie.

Czy w czasie swoich podróży spotkał się Pan z jakąś intrygująca lub frustrującą sytuacją związaną z ekologią?

Wydaje się, że pustynia to miejsce nietknięte przez człowieka. W Katarze, kiedy patrzy się na piękne, białe wydmy, położone na południu kraju i sunące po nich cienie chmur, człowiek marzy, by znaleźć się pośród nich. W głębi rzeczywiście można napawać się surowością krajobrazu, ale na skraju, gdzie docierają turyści oraz lokalni amatorzy jazdy po piasku, widok jest żenujący. Co kilka metrów natykamy się na plastikowe butelki, opakowania i wszelkiego rodzaju odpady. Istne wysypisko śmieci – niewidoczne z odległości, ale niezwykle przygnębiające z bliska…

Czy segreguje Pan śmieci?

Oczywiście! Co więcej, do segregacji zachęcamy również podczas akcji „Czyste Tatry”, a nasi eksperci starają się wyjaśniać wątpliwości związane z tym, do jakich pojemników należy wrzucać dane odpady. Z doświadczenia wiem, że w Polsce, niestety, wciąż mamy spore zaległości w tym zakresie.

Jak w sportach motorowych wygląda kwestia recyklingu pojazdów?

Recykling pojazdów to oczywiście oddawanie ich na złom i przetapianie, co jest powszechne na świecie, ale w przypadku pojazdów rajdowych zdarza się rzadko. Są to konstrukcje, których strzeże każdy inżynier. Dlatego na ogół są one przebudowywane, lub częściowo wykorzystywane. Można więc mówić o swoistym recyklingu i dawaniu im drugiego życia

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj