Szkody, które możemy teraz wyrządzić, nie pozwolą nam w przyszłości osiągnąć żadnych celów recyklingu – ostrzega Szymon Dziak-Czekan ze Stowarzyszenia “Polski Recykling”. – Właśnie teraz jest czas na optymalizację procesów, zasobów i surowców – ocenia ekspert.

– Nie mamy do czynienia z sytuacją, w której koronawirus zatrzymał świat. Świat nadal się kręci, a ludzie nadal konsumują. Na ten moment mamy do czynienia ze świadomym działaniem rządów i celowym spowalnianiem gospodarki. Ma to umożliwić opanowanie sytuacji i powrót do normalności – mówi Szymon Dziak-Czekan, prezes Stowarzyszenia “Polski Recykling” w rozmowie z Portalem Komunalnym.

Nikt nie ukrywa, że sytuacja kryzysowa wywołana koronawirusem odciska piętno również na branży recyklingu. Jak mówi Szymon Dziak-Czekan, największym problemem jest obecnie niska cena surowców pierwotnych, a przez to, że nie mamy np. systemu rozszerzonej odpowiedzialności producentów, branża pozbawiona jest ochrony.

Inteligentnym rozwiązaniem byłoby więc nie narzekanie, ale dążenie właśnie teraz do wprowadzania zmian, scalania interesariuszy rynku (wprowadzających opakowania, zbierających, sortownie i recyklerów) czy wdrożenie wydajnego systemu ROP. Inaczej może być tak, że sytuacja na świecie uspokoi się, a problemy znów na kilka lat zostaną zamiecione pod dywan.

Odpady a koronawirus. “Z dnia na dzień znaleźliśmy się w trudnej sytuacji”

– Na ten moment nie ma mechanizmów, które obronią branżę recyklingu przed spadkami w cenach surowców wtórnych – zauważa Szymon Dziak-Czekan. Dużo zależy m.in. od cen ropy, które w ok. 30 proc. wpływają na ceny surowców wtórnych. Nie ma jednak regulacji, które mogłyby zahamować spadające ceny surowców. Aktualnie na szczęście daleko im do rekordowo niskich kwot z 2008 r.

Trudne czasy mogą więc być okazją do dokonania zmian, o których w spokojnych latach debatowało się miesiącami. Na pewno jednak nie można dopuścić do sytuacji, w której dotychczasowe osiągnięcia, takie jak skuteczna zbiórka selektywna czy działalność branży recyklerskiej, zostaną zniweczone.

– Jest zrozumiałe, że ministerstwo chce ułatwić wojewodom zarządzanie gospodarką odpadami w sytuacji kryzysowej – mówi Szymon Dziak-Czekan. – Nie oznacza to jednak, że powinniśmy zniweczyć całą ciężką pracę, którą wykonaliśmy w ostatnich latach jeśli chodzi o recykling i selektywną zbiórkę odpadów – dodaje. – Nie możemy zostawić recyklerów bez odpadów do produkcji surowca.

Czytaj więcej

Skomentuj