Oświetlenie i iluminację ulicy Legnickiej we Wrocławiu – jednej z głównych arterii miasta – zaprojektują studenci architektury krajobrazu z Uniwersytetu Przyrodniczego, fizyki i astronomii z Uniwersytetu Wrocławskiego, architektury i wydziału elektrycznego z Politechniki oraz studenci Akademii Sztuk Pięknych.

Dziesięć międzydyscyplinarnych i międzyuczelnianych grup przeprowadziło już wizję lokalną w siedmiu rejonach ulicy Legnickiej i rozpoczęło prace na koncepcjami wykorzystania światła i cienia, by nadać tym miejscom zupełnie inny charakter.

Projekt to pomysł dr inż. arch. Magdaleny Zienowicz z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu i ona jest koordynatorką działań, które zakończą się 18 maja konferencją i wieczorną prezentacją tego, co stworzyli studenci.

– Tak, jak to się dzieje w wielu miastach, także ulica Legnicka stała się ciągiem komunikacyjnym praktycznie tylko dla ruchu kołowego. Tymczasem na świecie coraz częściej próbuje się przywrócić równowagę i dostosować przestrzeń do potrzeb pieszych, a właściwie przywrócić pieszym użytkownikom tę przestrzeń. W tej chwili ulica Legnicka jest dla nich miejscem nieprzyjaznym. Nasz projekt pokaże, że tak być nie musi – wyjaśnia dr Zienowicz.

Przed studentami i ich naukowymi opiekunami postawiono trudne zadanie: nieładną i nieprzyciągającą użytkowników przestrzeń uczynić mają bezpieczną i przyjazną, ale dodatkowo muszą uwzględnić wszystkie ekologiczne aspekty. – Nie przypadkiem w nazwie projektu jest światło, ale i cień w krajobrazie miasta – podkreśla pomysłodawczyni.

Architekci i urbaniści coraz częściej mówią jednym głosem z ekologami i astronomami, że nadmiar świateł, nieprzemyślane oświetlenie tworzące nad miastami łuny – są niekorzystne. Ten pogląd podzielają także naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu: – Trzeba chronić nasze nocne środowisko. Cień jest potrzebny faunie i florze, ale także człowiekowi, by jego mózg i wszystkie zmysły mogły skutecznie wypoczywać i się regenerować – podkreśla dr Zienowicz.

Dlatego studenci astronomii i fizyki mają w projekcie ważne zadanie, m.in. nadzorują, by światło było właściwie ukierunkowane. By było go tylko tyle, ile jest niezbędne, by miejsca, które projektują, miały dobry klimat, pozytywnie oddziaływały na emocje.

Nie wiadomo, czy wizja nocnego krajobrazu miasta wypracowana wspólnie przez studentów i nauczycieli czterech wrocławskich uczelni, zostanie ostatecznie zrealizowana, czy skończy się na majowym pokazie. Objęcie honorowego patronatu przez Biuro Rozwoju Wrocławia i obecność wieloletniego jego szefa, profesora Tomasza Ossowicza w komitecie naukowym projektu, pozwalają mieć nadzieję, że przynajmniej niektóre zaproponowane rozwiązania zostaną wykorzystane.

Studenci tworzą koncepcje oświetlenia i iluminacji dla całej ulicy Legnickiej i sześciu ważnych rejonów w ciągu arterii. Są to: kładka dla pieszych przy Pl. Solidarności, przystanek i przejście podziemne na wysokości ul. Młodych Techników, przystanek i część przejścia podziemnego koło Muzeum Współczesnego (w bunkrze),  okolica skrzyżowania ulic Stacyjnej, Zachodniej i Legnickiej z dwoma skwerami, wiadukt Dworca Mikołajowskiego (z prawie niewidocznymi dziś schodami), oraz wiadukt przed centrum handlowym Magnolia.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj