Od lat powtarzamy, jak ważny jest proces technologiczny i reżim, jaki powinien towarzyszyć procesowi przetwarzania osadów. Trywializowanie procesów technologicznych, ich omijanie czy upraszczanie kosztem zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt powinno być piętnowane – mówią Janusz Zakrzewski i Tomasz Chabelski z Evergreen Solutions.

Ilości suchej masy osadów wytwarzanych w oczyszczalniach wzrastają. W 2003 r. w Polsce wytworzono ich 447 tys. ton. W 2009 r. było to już 479,6 tys. ton, a w 2018 r. 583 tys. ton. Osady to dla oczyszczalni jeszcze balast czy już potencjał?

Te dane odnoszą się do suchej masy, zatem wagowo i objętościowo osadów jest wielokrotnie więcej. W oczyszczalniach produkujemy ich coraz więcej, więc zmieniające się przepisy oraz zwiększająca się świadomość ekologiczna wymuszają poszukiwanie skutecznych sposobów ich zagospodarowywania (najlepiej zgodnie z hierarchią zapisaną w ustawie o odpadach), z których najbardziej pożądane rozwiązania to wykorzystanie osadów jako substratu do produkcji pełnowartościowych produktów, np. nawozów lub środków wspomagających uprawę roślin. W takim przypadku osady stanowią potencjał dla oczyszczalni, w przeciwnym to nadal balast.

 

Eksperci uważają, że oczyszczalnie muszą zmienić się w zakłady wytwórczo-przetwórcze. Z czego wynika ta konieczność?

Tu należy wyróżnić wrażliwość i świadomość ekologiczną, ale też coraz bardziej restrykcyjne przepisy, których muszą przestrzegać zakłady komunalne. Do tego dochodzą wymogi stawiane przed prezesami oczyszczalni w zakresie osiągnięcia efektu ekonomicznego. Ale na rynku dostępne są rozwiązania, które pozwalają na utratę kodu odpadu i uzyskanie certyfikatu na renomowany i zbywalny produkt. Pozwala to osiągać podstawowe cele ekologiczne. Niektóre technologie dają też możliwość skutecznego bilansowania kosztów, a nawet zarabiania na osadach.

Aby te cele osiągnąć, oczyszczalnie muszą przekształcać się w zakłady przetwórcze. Wiąże się to ze zmianą podejścia do produkcji utrzymania wysokich standardów i reżimu technologicznego gwarantującego produkcję pełnowartościowych nawozów albo środków wspomagających uprawę roślin, zgodnych z decyzją Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Taka ewolucja pozwoli na stały zbyt i opłacalność inwestycji. Daje również poczucie bezpieczeństwa producentowi w razie kontroli wojewódzkich inspektoratów ochrony roślin i nasiennictwa.

Więcej filmów nt. nowych zakładów produkujących OrCal®:
https://youtube.com/playlist?list=PL5hUZr46tC9LwUQcp9W0VCwWwn2YE_DRX

Spalanie osadów jest stosunkowo drogie i dostępne raczej dla dużych przedsiębiorstw, składowanie z roku na rok drożeje. Najtańsze i najprostsze wciąż pozostaje wykorzystanie w rolnictwie i do produkcji nawozów. Czy te dwie ostatnie z wymienionych metod się wykluczają?

Zdecydowanie tak. Pojęcie wykorzystania w rolnictwie w ramach metody R10 jest mylące i krzywdzące dla zakładów, które produkują nawozy i środek wspomagający uprawę roślin (ŚWUR), ponieważ tylko one mogą wprowadzać je bezpiecznie do obrotu na podstawie Decyzji MRiRW. Poza tym metoda R10 nie zdejmuje kodu odpadu, a osad nadal jest odpadem w rozumieniu Ustawy o odpadach z 14 grudnia 2012 r. W opracowaniu „Medycyna Ogólna i Nauka o Zdrowiu” prof. Teresa Kłapeć z Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie pisze m.in. o negatywnych skutkach wprowadzania do gleby przetworzonych niezgodnie z rygorem technologicznym i niewłaściwie składowanych biomas, gdzie pojawia się niebezpieczeństwo skażenia biologicznego gleby, wynikającego z faktu, że drobnoustroje wprowadzone do gleby nie giną, lecz charakteryzują się długą przeżywalnością. Może to powodować wiele chorób u ludzi i zwierząt, w tym robaczycę. W takim przypadku MRiRW na wniosek strony może wycofać wydaną decyzję.

Natomiast jeśli mamy do czynienia z produktami renomowanymi, wytworzonymi przy użyciu bezpiecznych technologii i prawidłowo składowanymi, opartymi na setkach walidacji, dziesiątkach badań i opinii zakończonych decyzją MRiRW przy zastosowaniu uznanej, sprawdzonej, bezpiecznej i powtarzalnej technologii, np. technologii FuelCal®, wtedy mówimy o pełnym bezpieczeństwie. Daje to gwarancję rolnikowi, że nabywa on i wprowadza do gleby produkt pełnowartościowy, a wytwórcy – zakładowi komunalnemu – gwarancję, że wytwarza i sprzedaje pełnowartościowy, bezpieczny, ekonomicznie opłacalny i zbywalny produkt o szerokim zastosowaniu.

Więcej informacji i filmów o produktach OrCal®:
https://www.youtube.com/channel/UCLEvxPNhzV-R2LymiRhb4qg
www.orcal.pl
www.gielda-nawozowa.pl

 

W 2012 r. we wstępie do jednego ze swoich artykułów wspomniana już Teresa Kłapeć oraz Alicja Cholewa pisały, że nawozy produkowane na bazie osadów ściekowych nie spełniają wymogów sanitarnych, mimo że są poddawane procesowi kompostowania. Co Panowie na to?

Niewiele jest technologii dających gwarancję pełnej higienizacji powstałego produktu wynikowego, zarówno po produkcji, jak i podczas przechowywania. To sprawia, że na pryzmach czy w zbiornikach podczas badań mogą występować patogeny, grzyby, pleśnie, jaja pasożytów jelitowych itp. Wspomniane opracowanie nie jest jedyną publikacją, w której porusza się problem stabilności biologicznej biomas poprodukcyjnych. Są znane przypadki, gdzie po kontrolach organów współpracujących z MRiRW wycofano wydane wcześniej decyzje. Dlatego, aby osad stał się pełnowartościowym substratem, a nie chorobotwórczym zagrożeniem, tak ważny jest proces pełnej sanityzacji (higienizacji), która np. w technologii FuelCal® odbywa się na cztery sposoby. Od lat powtarzamy, jak ważny jest proces technologiczny i reżim, jaki powinien towarzyszyć procesowi przetwarzania osadów. Trywializowanie tego, omijanie czy upraszczanie kosztem zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt powinno być piętnowane. Służby weryfikujące prowadzą kontrole, ponieważ znane są przypadki, w których decyzje MRiRW uzyskane były bez posiadania bezpiecznej technologii. To praktyki niedopuszczalne i w naszym wspólnym interesie powinny być eliminowane.

Od listopada 2020 r. znamy projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie sposobów postępowania z komunalnymi osadami ściekowymi. Zakłada on, że rolnicze wykorzystanie ma zostać zastąpione recyklingiem lub odzyskiem. Odchodzimy od metody R10 na rzecz R3. Słusznie?

Bardzo słusznie. Powinniśmy bezpiecznie zawracać materię organiczną – naturalny azot, fosfor czy potas – do gleby. Powinniśmy przywracać przyrodzie to, co działaniami człowieka zostało jej odebrane, czyli wykorzystywać osady ściekowe jako substrat do produkcji, np. nawozów z serii OrCal®.

Jako dostawca technologii FuelCal® od lat udowadniamy, że można skutecznie wdrażać założenia gospdoarki obiegu zamkniętego w zakładach komunalnych. Dowodem są projekty w oczyszczalniach ścieków np. w Sierpcu, Grodzisku Wielkopolskim, Kołobrzegu, Śremie, Wolsztynie czy Sierakowicach. Kluczem do sukcesu są nie tylko bezpieczna technologia, ale również renomowane produkty OrCal® pHregulator®, stanowiące domknięcie obiegu zamkniętego w przedsiębiorstwach i pełen recykling biomasy. OrCal® równa się bezpieczeństwo, zbyt, zysk, co gwarantuje marka OrCal®.

Często zapominamy o rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o nawozach i nawożeniu. Na które z jego przepisów oczyszczalnie powinny zwracać szczególną uwagę?

Wszystkie zapisy są ważne. Ustawodawca i organy wnioskujące oraz kontrolne zadbały, aby w Ustawie z 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu (DzU nr 147, poz. 1033) i rozporządzeniach do niej znalazły się zapisy, które skutecznie sankcjonują wymogi stawiane producentom. Rolnicy często korzystają z organów kontrolnych weryfikujących prawidłowość procesów produkcji i bezpieczeństwo produkowanych nawozów. Dlatego przede wszystkim należy wskazać zapisy związane z jakością powstających produktów, czyli składem chemicznym, ich bezpieczeństwem biologicznym, stabilnością procesów, powtarzalnością produktów OrCal® pHregulator® i ich zgodnością z decyzją MRiRW.

Więcej informacji na temat technologii FuelCal® na stronie: www.evergreen-solutions.pl