Dyskusja nad tym jak usprawnić system gospodarki odpadami, jak wywiązać się z założonych przez UE poziomów recyklingu i odzysku /poziom recyklingu odpadów komunalnych w 2020 r. powinien wynosić 50 %), toczy się od dłuższego czasu.

Jednak przedsiębiorcy zajmujący się przetwarzaniem odpadów efektów nie widzą i oceniają aktualną sytuację na rynku jako wysoko niesprzyjającą branży recyklingu. Widzimy, że wiele osób zaangażowanych w usprawnianie systemu gospodarowania odpadami nie jest przygotowana merytorycznie i nie posiada wiedzy praktycznej na ten temat. Niestety konsultowanie z branżą recyklingu pomysłów na uzdrowienie systemu jest rzadkością. Oceniamy, że ścieranie się różnych grup interesów to również kolejna, istotna bariera, która od lat hamuje rozwój naszych przedsiębiorstw.

Wiele krajów UE ma dobrze funkcjonujący system ROP, który od lat wspiera lokalne zakłady recyklingu. Niestety w Polsce obecnie działający system polega na tym, że organizacje odzysku przejmują zmniejszające się od lat fundusze przeznaczone na zbiórkę i recykling odpadów opakowaniowych, jednocześnie stale obniżając stawki, które na ten cel płacą firmy wprowadzające produkty w opakowaniach, będące akcjonariuszami większości z nich. Tak więc organizacje odzysku dbają z pewnością o sytuację finansową swoich akcjonariuszy i o swoje utrzymanie, a nie o zapewnienie sprawnego systemu recyklingu w Polsce.

Tymczasem od kilku miesięcy, w naszym kraju trwa debata dotycząca kształtu nowego systemu ROP, który z założenia powinien zmienić obecną sytuację poprzez wypełnienie unijnych wymagań.

Niestety najwięcej do powiedzenia w tej sprawie mają znowu organizacje odzysku i firmy wprowadzające produkty w opakowaniach na rynek, czyli akcjonariusze tych spółek. Ich przedstawiciele szeroko krytykują wszystkie pomysły resortu na ulepszenie sytemu informując, że jedynym rozwiązaniem jest przekazanie organizacji i finansowania zbiórki i recyklingu odpadów w ich ręce. Oczywiście wyrażają zgodę na przeprowadzenie nieznacznego „liftingu” swoich organizacji w celu dostosowania się do wymagań art. 8 a dyrektywy opakowaniowej ale zarządzanie strumieniem odpadów i dysponowanie środkami finansowymi ma dalej pozostawać w ich gestii.

W tej sytuacji przedsiębiorcy działający w branży recyklingu pytają się czy można budować nowy, sprawny system wzmacniając organizacje, które były dotychczas odpowiedzialne za realizację zadań związanych z  zapewnieniem odzysku, w tym recykling odpadów opakowaniowych.

Należy podkreślić, że nasza branża oczekuje zdecydowanych i szybkich działań rządu, które wreszcie zakończą te wieloletnie dyskusje na temat najlepszego modelu, który po zastosowaniu ma zlikwidować trwające od lat patologie.

Pojęcie rozszerzonej odpowiedzialności producenta zostało wprowadzone na mocy artykułu 8 ramowej dyrektywy w sprawie odpadów (2008/98/WE). Rozszerzenie i uszczegółowienie wymagań dla systemów ROP nastąpiło w 2018 r. przez dodanie art. 8a do niniejszego aktu prawnego UE.

Zapisy art. 8a wskazują, że państwa członkowskie powinny podejmować niezbędne środki w celu zapewnienia, by wysokość wkładów finansowych płaconych przez producenta produktu w celu wypełnienia jego obowiązków wynikających z rozszerzonej odpowiedzialności producenta pokrywała określone koszty związane z produktami, które producent wprowadza do obrotu w danym państwie członkowskim w tym m. in. koszty selektywnej zbiórki odpadów, a następnie ich transportu i przetwarzania, w tym przetwarzania niezbędnego do osiągnięcia unijnych celów w zakresie gospodarowania odpadami, oraz koszty niezbędne do realizacji innych celów i zadań, po uwzględnieniu dochodów z ponownego użycia, ze sprzedaży surowców wtórnych pochodzących z jego produktów i z nieodebranych kaucji.

W Polsce średnio, statystyczny obywatel produkuje rocznie około 312 kg odpadów komunalnych. Mnożąc przez liczbę obywateli (38 mln) daje to sumę około 12 mln ton odpadów komunalnych rocznie. Gdy przyjmiemy w przybliżeniu, że 25% z tego stanowią odpady z tworzyw sztucznych to okazuje się, że produkujemy 3 mln ton tego rodzaju odpadów na rok. Masę tych odpadów musimy pomnożyć przez dwa ze względu na zawartość zanieczyszczeń, co daje na dzień dzisiejszy sumę około 6 mln ton odpadów komunalnych z tworzyw sztucznych przejeżdżających przez wagi instalacji komunalnych. Jeśli pomnożymy tą masę przez średnią stawkę opłaty opakowaniowej, obowiązującą w innych krajach UE, która wynosi 600 EUR to otrzymamy kwotę – 3.6 mld EUR. Po pomnożeniu 3.6 mld przez kurs EUR mamy kwotę około 15 mld zł czyli tyle ile środków powinno być przekazywanych od wprowadzających produkty w opakowaniach na rynek do organizacji odzysku.

Aktualnie łączna kwota jąka pobierają organizacje odzysku od tych podmiotów wynosi w przybliżeniu 32 mln zł, a powinna mieć wartość 15 mld zł. Różnica pomiędzy tymi kwotami to wartość jaką zaoszczędzają wprowadzający produkty w opakowaniach. Konsekwencją „takich oszczędności” jest kompletny brak dofinansowania do recyklingu odpadów w Polsce i marnowanie tysięcy ton odpadów, których bez dopłat nie opłaca się przedsiębiorcom przetwarzać.

Oczywiście Polacy jako świadomi obywatele, będący uczestnikami systemu mogą przyczynić się do zmniejszenia wagi odpadów poprzez różne działania związane z prawidłową ich segregacją. Ale bez wprowadzenia nowego modelu ROP sytuacja nie ulegnie poprawie i dalej rozwój naszej branży będzie ograniczany. Konieczne jest wnikliwe przeanalizowanie kosztów zbiórki i przetworzenia poszczególnych rodzajów odpadów, dostosowanie stawek dla wprowadzających, zgodnie z realnymi kwotami jakie muszą być poniesione na ich zagospodarowanie. Analizy te powinny być przeprowadzone przez niezależnych ekspertów i bazować na realnych dokumentach w tym m. in. fakturach, kartach przekazania odpadów.

W tej chwili w polskich instalacjach komunalnych sortowanie jest prowadzone nieefektywnie i dużej masy odpadów nie wydziela się ze względu na brak firm zainteresowanych ich odbiorem. Najbardziej popularną formą pozbycia się surowców wtórnych staje się produkcja paliwa alternatywnego do cementowni. Cały czas brakuje nowoczesnych i wydajnych instalacji do odbioru odpadów komunalnych. Wybudowanie nowych sortowni jest kosztowne i czasochłonne, a samorządy często nie są zainteresowane ponoszeniem tak wysokich kosztów, biorąc jeszcze pod uwagę niestabilność przepisów zmieniających się co kilka miesięcy. Problemem jest też znalezienie właściwego miejsca na lokalizację instalacji komunalnej, co wywołuje duży opór lokalnych mieszkańców i wiąże z koniecznością uzyskania wielu pozwoleń, w tym decyzji środowiskowej wydawanej z udziałem społeczeństwa.

Jako przedsiębiorcy reprezentujący branżę recyklingu uważamy, że wprowadzenie w naszym kraju systemu ROP jest pilne, choćby ze względu na panującą pandemię koronawirusa i groźbę nadchodzącego kryzysu, który dotknie również firmy działające w gospodarce odpadami.

Zbigniew Trejderowski, firma Conkret sp.j Trejdowscy ZR