Czy w przepisach dotyczących mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów czekają nas jeszcze jakieś zmiany? Kto ma walczyć z szarą strefą w gospodarce odpadami? Co ze standardami selektywnej zbiórki? O planach nowego kierownictwa Ministerstwa Środowiska opowiedział „Przeglądowi Komunalnemu” podsekretarz stanu, Sławomir Mazurek.

W kwietniowym wydaniu „Przeglądu Komunalnego” ukazał się wywiad z wiceministrem, w którym odniósł się on do aktualnych problemów gospodarki odpadami. S. Mazurek tłumaczy m.in. dlaczego Ministerstwo Środowiska odstąpiło od rozporządzenia ws. MBP i przewiduje, że sektor ten czekają duże zmiany.

– Wraz ze wzrostem masy odpadów selektywnie zbieranych w gospodarstwach domowych trzeba będzie dostosować infrastrukturę do nowych warunków, czyli do przejścia z przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych w procesie MBP na instalacje do doczyszczania odpadów recyklingowych selektywnie zebranych, a także do przetwarzania odpadów zielonych i innych bioodpadów na materiał o właściwościach rekultywacyjnych lub nawozowych. Transformacja instalacji MBP będzie następowała stopniowo i będzie uzależniona od efektywności gminnych systemów selektywnego zbierania odpadów – mówi wiceminister i zapowiada nowe zasady selektywnej zbiórki.

– Aktualnie przygotowywany projekt rozporządzenia (ws. selektywnej zbiórki – red.) różni się od pierwotnych założeń, gdyż uwzględnia uwagi przekazane podczas konsultacji tychże założeń przez organizacje zrzeszające ekspertów, zajmujących się gospodarką odpadami, samorządy oraz firmy przetwarzające odpady. W najbliższym czasie projekt zostanie przekazany do uzgodnień wewnętrznych, a potem do konsultacji publicznych, które odbędą się przede wszystkim ze stroną samorządową. Zakładamy, że rozporządzenie stworzy standardy, ale jednocześnie nie zniweczy dotychczasowych działań samorządów w zakresie selektywnego zbierania odpadów komunalnych i nie spowoduje wzrostu opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi – dodaje S. Mazurek.

Sporo miejsca w rozmowie z „Przeglądem” wiceminister poświęca też gospodarce o obiegu zamkniętym. – Dwie kwestie są kluczowe. Po pierwsze, podejmowanie działań, które zapobiegają powstawaniu odpadów, a po drugie, gdy odpady jednak powstaną, to traktowanie ich jako potencjalnych surowców. Aby to w praktyce zrealizować, trzeba dokonać zmiany sposobu myślenia o odpadach, by zapewnić maksymalną efektywność wykorzystania zasobów np. poprzez wdrażanie idei kaskadowości. Stąd niezbędne są skoordynowane działania informacyjno-edukacyjne. Potrzebna jest również budowa przemyślanej infrastruktury do zbierania i przetwarzania odpadów – mówi.

Cały wywiad z S. Mazurkiem można przeczytać TUTAJ.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

4 Komentarze

  1. MBP osiągają max 2-3% ze zmieszanych. W przypadku odpadów zmieszanych opakowaniowych różnie 15-30, może 40%…

    NIE DA SIĘ osiągnąć poziomów działając tylko na 4 frakcjach. Musi być selektywne zbieranie BIO (kuchenne) z zabudowy wysokiej. Wtedy też surowce z ew. zmieszanych będą mogły być sensownie wydzielone – a nie jak Pan Piotr Barczak słusznie pisze traktowane jako paliwo.

    Jestem jednak przekonany, że MBP mogą wydzielić więcej frakcji ze zmieszanych, jednak teraz nie opłaca im się tego robić. Lepiej wyprodukować paliwo, niż bawić się w recykling. Przerzucić na instalacje obowiązek osiągnięcia poziomów odzysku i recyklingu + weryfikować te obowiązki (by nie były tylko na papierze) – BDO się kłania…

  2. to prawda. Po piwersze prewencja powstawania odpadow, po drugie przygotowanie do ponownego uzycia, po trzecie recykling materialowy.

    Instalacje MBP nie sa wydajne jesli chodzi o recyling materialowy. powiem wprost. MBT produkuja RDF dzisiaj, niszcza zasoby.

    Aha, i dzikuje za odniesinie sie do papierow Komisji Europejskiej o gospodarce o obiegu zamknietym.
    To rzeczywiscie jest strategia okalajaca wszystko i to TERAZ jest wlasnie czas na wprowadzenie jej zalozen do rewidowanych ustaw o odpadach w Polsce.

    pozdr,
    Piotr Barczak

Skomentuj