Z dr hab. Romanem Wójcikiem, zastępcą prezesa zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej rozmawia Piotr Talaga z “Przeglądu Komunalnego”.

Pieniądze unijne na inwestycje związane z gospodarka odpadami są zagrożone. Nie zostały bowiem uchwalone wojewódzkie plany gospodarki odpadami. Chodzi głównie o załączniki do tych dokumentów, czyli uzgodnione z ministrem środowiska wojewódzkie plany inwestycyjne, co jest wymagane przez Komisję Europejską. Czy groźba utraty tych pieniędzy jest rzeczywiście realna? O jakie pieniądze toczy się bój?

W obecnej perspektywie budżetowej UE 2014-2020 zagadnienia „odpadowe” znajdują swoje poważne miejsce. W ramach „krajowego” Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko 2014-2020 planowana alokacja wynosi ponad 4,1 mld zł. W 16 wojewódzkich regionalnych programach operacyjnych na „odpady” przewidziano ponad 1,8 mld zł.

Uruchomienie tych środków UE uzależnione jest od spełnienia przez Polskę warunków wstępnych (ex-ante). Jednym z nich jest uchwalenie wojewódzkich planów gospodarki odpadami (wpgo) wraz z uzgodnionymi przez Ministra Środowiska Planami Inwestycyjnymi. Termin spełnienia tego warunku został ustalony na koniec 2016 r. Zgodnie ze stanowiskiem KE wykluczone jest częściowe spełnianie warunku dla kolejnych województw. Wpgo powinny być uchwalone wszystkie! Należy również zaznaczyć, że KE  dokonana analizy przyjętych przez wojewódzkie sejmiki samorządowe wpgo biorąc pod uwagę w jakim stopniu przyjęte rozwiązania pozwolą na osiągnięcie założonych celów i ich zgodność z polityką UE. Tak więc istotnym jest nie tylko sam fakt przyjęcia Planu zgodnie z procedurą określoną w przepisach krajowych lecz również jakość tego dokumentu.

ZOBACZ TAKŻE >>> Przedłużają się prace nad WPGO. Jakie będą konsekwencje braku ich aktualizacji?

sortownia

Nie sposób obecnie odpowiedzieć, czy zaistnieją możliwości prolongowania wskazanego terminu. Istotną okolicznością mogą być dwa aspekty. Po pierwsze ile wpgo będzie na koniec roku przyjętych i w jakim miejscu procedowania będą pozostałe. Po drugie jaki będzie zweryfikowany stan zapotrzebowania na środki opierający się o projekty przygotowane do realizacji. Do końca bieżącego roku trwa nabór wniosków o dofinansowanie projektów odpadowych w ramach POIiŚ. Złożone wnioski i ich analiza pozwolą na realną ocenę możliwości wykorzystania środków unijnych w ramach czasowych alokacji. Należy podkreślić, że ważne jest nie tylko dopuszczenie finansowania poprzez spełnienie horyzontalnych warunków lecz przede wszystkim zdolność końcowych beneficjentów do realizacji inwestycji zgodnych z programem i pozwalających na udoskonalenie systemu gospodarowania odpadami wpisanego w koncepcję gospodarki o obiegu zamkniętym. Nie wystarczy mieć środki. Trzeba być w stanie je wykorzystać!

Jakie mogą być skutki cofnięcia pieniędzy rezerwowanych na gospodarkę odpadową?

Inwestycje w obszarze gospodarki odpadami są realizowane nie po to, żeby wykorzystać środki UE lecz dlatego, że są potrzebne! Infrastruktura systemu gospodarki odpadami komunalnymi wymaga ciągłego rozwoju i racjonalizacji tak, aby możliwe było osiągnięcie coraz bardziej wyśrubowanych celów w zakresie odzysku, recyklingu, czy też zapobieganiu powstawania odpadów. Dyskutowane obecnie dyrektywy UE związane z wprowadzeniem koncepcji gospodarki o obiegu zamkniętym wymagania w tym zakresie uczynią jeszcze bardziej ambitnymi. Tak więc niezbędne przedsięwzięcia powstaną, a koszty realizacji i eksploatacji instalacji powinny być zbilansowane w pierwszej kolejności właściwie ustalonymi opłatami za gospodarowanie odpadami komunalnymi wnoszonymi przez mieszkańców.

Finansowanie z środków publicznych w tym UE ma wymiar pomocniczy. Potencjalny brak lub ograniczenie finansowania unijnego nie jest jednak oczywiście obojętne. Przedsięwzięcia mogą powstawać wolniej, mieć bardziej minimalistyczny zakres odpowiadając potrzebom dnia dzisiejszego nie zaś przewidywanym zmianom, być mniej innowacyjne. Jak już wspomniałem zasadniczym źródłem finansowania systemu są opłaty wnoszone przez mieszkańców. Ograniczenie dotacyjnego finansowania z środków UE spowoduje wzrost tych opłat lub zmniejszy determinację władz samorządowych do pilnej realizacji potrzebnych inwestycji.

Czy istnieje jakiś alternatywny sposób uruchomienia zarezerwowanych unijnych pieniędzy dla branży odpadowej? Czy możliwym rozwiązaniem mogłoby być np. utworzenie indykatywnej listy projektów, by uratować chociaż część tych pieniędzy?

Pytanie dotyka dwóch odrębnych kwestii. Uruchomienie środków unijnych wymaga spełnienia warunków o których już była mowa. Jedyne akceptowane przez KE wyłączenie dotyczyło punków selektywnego zbierania odpadów komunalnych. Rozważenie trybu pozakonkursowego naboru wniosków dotyczy sprawności działań prowadzących do wykorzystania alokacji jeżeli warunki uruchomienia środków będą spełnione. Inaczej mówiąc, jeżeli środki będą dostępne trzeba działać tak, by je wykorzystać w założonym czasie ograniczając zbędne obciążenia biurokratyczne. W tym kontekście analizowane są różne możliwości uproszczeń, m.in. dotyczące również trybu naboru.

I jeszcze na koniec. Groźnie brzmią sformułowania mówiące o ratowaniu pieniędzy. Dostępna dla Polski alokacja powinna być wykorzystana jak najbardziej racjonalnie dając impuls rozwojowy dla całego kraju. Podejście sektorowe, branżowe może być niekiedy ku temu przeszkodą. Jeżeli środki obecnie przewidziane dla gospodarki odpadami będą niemożliwe do wykorzystania ze względu bądź na niespełnione warunki bądź brak wystarczającej liczby przygotowanych projektów należy doprowadzić do ich odpowiedniego przesunięcia na inne obszary, które finansowania wymagają i są przygotowane do jego przyjęcia. Mówiąc o ratowaniu pieniędzy chcę mówić o celowym ich wykorzystaniu tam, gdzie są potrzebne i możliwe do wykorzystania.

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. W POIŚ czeka kasa na 6 spalarni i spalarniowcy nerwowo przebierają nogami. W Rzeszowie już nawet zaczęli budować, a tu nie wiadomo czy dostaną zwrot kasy.

Skomentuj