W tym roku w Polsce akcja “Godzina dla Ziemi” ekologów z WWF została poświęcona wilkom. Aktywiści chcą przybliżyć ludziom tego drapieżnika i jego rolę w przyrodzie. To również reakcja na pojawiające się przypadki odstrzału tych zwierząt.

Jak powiedział PAP rzecznik prasowy WWF Paweł Średziński w sobotę miał miejsce finał trwającej przez cały marzec akcji. – O godzinie 12 w Warszawie, w Krakowie i Łodzi będziemy “wyć dla wilka”. W marcu można też wirtualnie przyłączać się do watahy tym samym wyrażając poparcie dla ochrony tego zwierzęcia – wyjaśniał.

Aktywiści zwracają uwagę, że mimo iż zgodnie z prawem wilk jest u nas ściśle chroniony, to pojawiają się przypadki odstrzału tych zwierząt. – W tym roku znamy już dwa takie przypadki, m.in. jeden w Wigierskim Parku Narodowym. Część myśliwych traktuje go jako konkurencję, ponieważ wilki polują na duże zwierzęta i dokonują ich selekcji. Las nie potrzebuje ingerencji kiedy są w nim wilki – dodał Średziński.

WWF przekonuje, że obecnie Polska jest jednym z niewielu państw UE, który można jeszcze nazywać wilczą ostoją. W naszym kraju żyje ich ok. 1 tys., choć zdaniem ekologów mogłoby być ich nawet dwa razy więcej. Najwięcej wilków w Polsce żyje na Podkarpaciu, w Małopolskim i na Podlasiu.

– Z badań, jakie zostały dla nas wykonane wynika, że ludzie postrzegają te zwierzęta jako niebezpieczne, a tak naprawdę to one nas się boją – podkreśliła Małgorzata Kosowska z WWF.

Tegoroczna akcja już po raz drugi z rzędu poświęcona jest ochronie zwierząt. W roku ubiegłym aktywiści zbierali podpisy pod petycją do Ministerstwa Środowiska o wprowadzenie programu ochronnego dla morświna. Pod apelem zebrano ponad 100 tys. podpisów. W listopadzie 2015 r. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska zatwierdził rekomendacje dla programu ochrony tego jedynego bałtyckiego ssaka. Zaleca się w nim zmianę typów sieci czy technik łowienia, opracowywanie planów zagospodarowania przestrzennego na morzu, ograniczenie hałasu czy zanieczyszczeń w Bałtyku.

Już od dziewięciu lat na świecie, a od ośmiu także w Polsce, w “Godzinę dla Ziemi” w różnych miastach włącza się tysiące osób, które w symbolicznym geście solidarności z planetą na godzinę (20.30-21.30 czasu lokalnego) gaszą światła.

Tradycyjnie już “gasną” oświetlenia najsławniejszych budynków jak opery w Sydney, Wieży Eiffla w Paryżu, Big Bena w Londynie czy berlińskiej Bramy Brandenburskiej. Do akcji włączają się też często władze samorządowe i państwowe, które wyłączają na 60 minut iluminacje swoich siedzib.

Po raz pierwszy światła w ramach Godziny zgasły w 2007 r. w Sydney.

Źródło: PAP – Nauka w Polsce

Czytaj więcej

Skomentuj