Ze względu na swoją rynkową cenę aluminium jest obecnie najchętniej recyklingowanym surowcem. Jak mieszkańcy mogą jeszcze lepiej je segregować, a instalacje wydzielać z trafiających do nich odpadów?

Według najaktualniejszych i najpełniejszych danych (za rok 2017), co najmniej 81% aluminiowych puszek trafia do recyklingu. Tymczasem aż 8% masy aluminiowych opakowań stanowią nakrętki umieszczane na szklanych butelkach. W procesie selektywnej zbiórki większość z nich trafia do żółtego pojemnika. Jak zauważają przedstawiciele Fundacji Recal, takie nakrętki mogą trafiać też do zielonego pojemnika. Jeżeli zostaną na szklanych butelkach, szanse, że trafią do recyklingu, są zdecydowanie większe.

– Warto zwrócić tu uwagę, że konsument często jest w stanie odkręcić tylko samą nakrętkę. Na szklanej butelce często zostaje aluminiowy kołnierz – zaznacza prezes Fundacji Recal, Jacek Wodzisławski. Według szacunków Recal, obecnie już ok. 1/3 nakrętek aluminiowych wraca do recyklingu właśnie z odpadami szklanymi.

Kolejnym działaniem, którym mieszkańcy mogliby pomóc w łatwiejszym odzysku tego surowca, jest oddzielanie tzw. platynek od plastikowych opakowań i kubków. Za przykład mogą służyć tu opakowania po jogurtach. Konsumenci często zastanawiają się, czy dane tworzywo stanowi aluminium, czy tylko metalizowaną częścią plastikowego opakowania. Można jednak przeprowadzić dość prosty test. Jeśli po zgnieceniu opakowanie nie wraca do swojego kształtu, wtedy wytworzone jest z aluminium.

Niszą, ale jednak coraz chętniej wybieraną przez klientów, mogą być aluminiowe, jednorazowe kapsułki z kawą. Część stosujących je producentów (spośród tych, którzy nie używają kapsułek plastikowych) posiada programy, w których kurierzy dostarczający kapsułki z kawą do klientów odbierają od nich zużyte kapsułki i przekazują je producentom, a ci sprzedają recyklerom.

Zadania dla instalacji

Dzięki pyrolizie istnieje realna możliwość odzyskania z opakowania wielomateriałowego aluminium, którego zawartość w tym opakowaniu wynosi około 20%. Takie technologie stosowane są (choćby w jednej z instalacji w okolicach Drezna) na skalę przemysłową.

Gdy aluminium przechodzi przez proces termicznego przekształcania w spalarniach, materiał traci na jakości (problemem są także metale ciężkie), ale nadal można go zagospodarować. ITPOK-i w Polsce już go separują. Według danych Fundacji Recal, najlepiej radzi sobie z tym spalarnia w Poznaniu.

Sortownie rzadko wyposażone są w separatory wiroprądowe, pozwalające wydzielać metale nieżelazne z frakcji poniżej 80 mm. Być może jednak warto to robić. Fundacja Recal przeprowadziła bowiem badania morfologiczne dla aluminium wydzielonego z wykorzystaniem separatora wiroprądowego na frakcji 0-80 mm.

Próbka o wadze 15,2 kg składała się w 28,6% (4,35 kg) z puszek po napojach. Aluminium (inne niż opakowania), czyli odpady takie jak łyżki, drobne elementy wyposażenia, fragmenty aluminium ze sprzętu elektronicznego, podgrzewacze świeczek, stanowiły aż 20,1% (3,05 kg). Pozostałe stanowiły: aerozole 20,1% (3,05 kg), nakrętki z butelek szklanych – 11,5% (1,75 kg), tacki/folia – 10,2% (1,55 kg), puszki żywnościowe – 5,9% (0,9 kg) oraz blistry po lekach – 3,6% (0,55 kg).

Technologie w instalacjach

Pod względem wykorzystywanych technologii separowanie aluminiowych nakrętek w instalacjach można podzielić na trzy poziomy. Poziom pierwszy – najbardziej podstawowy – stanowi użytkowanie separatorów wiroprądowych (Eddy Current Separation – ECS).

To rozwiązanie zazwyczaj znajdujące zastosowanie w zakładach recyklingu. Może być stosowane dla frakcji różnych wielkościowo (drobne, średnie oraz duże). Ze 160 działających w Polsce instalacji oddzielających aluminium separatory tego rodzaju posiada około 60%. Każdy nowo powstający i modernizowany obiekt jest w nie wyposażany. Poziom drugi stanowi separacja wieloczujnikowa ISS, która bazuje na indukcji metali. Do dysz separacyjnych używa się w niej sprężonego powietrza. Można być stosowana w połączeniu z innymi technologiami sortowania (np. NIR – Near Infrared) lub jako samodzielna jednostka. – Dokładnych badań nie ma, ale z naszych informacji wynika, że żadna instalacja komunalna w Polsce nie posiada takiej technologii – mówi Jacek Wodzisławski z Fundacji Recal.

Poziom trzeci to w polskiej rzeczywistości nadal science fiction, choć za kilka czy kilkanaście lat może się okazać, że „robot sorting device” jednak zacznie być używany. „Robot” to nie tylko urządzenie mechaniczne, ale także czujnik, który działa na oprogramowaniu sztucznej inteligencji (AI), do samodzielnego uczenia się zadania sortowania i wykrywania obiektów. Obecnie jego funkcjonalność sprawdza kilkanaście europejskich instalacji. Wiadomo już, że w przypadku selektywnej zbiórki przynosi on rezultaty w postaci wydzielenia pożądanych opakowań na poziomie ponad 90%.

Artykuł “Jeszcze lepiej zbierać aluminium” ukazał się w grudniowym wydaniu “Przeglądu Komunalnego”.

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Dokładnie raz że ceny nie ma dwa nie będzie gdzie sprzedać bo skupy się zamykają jak byłem mały zbiórka metali i sprzedaż w skupie była dla mnie i wieku znajomych sposobem na zarobienie pieniądza żeby od starych nie ciągnąć i mieć na zachcianki s teraz nie bedZie już gdzie sprzedać

  2. Cena aluminium na skupach spadla w ostatnim roku praktycznie o połowę więc chyba macie stare informacje. Wiadomo, ze najlepszy odzysk jest uzyskiwany poprzez zapłatę czyli jedynie szansa w dobrej cenie i skupach zlomu, gdzie mozna to sprzedać. Bo liczyc, ze czlowiek ma segregowac do komunalnych i jeszcze za to placic to utopia.

Skomentuj